reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majóweczki 2008

Wstyd mi sie przyznać, rozumiem że kompromiy sa potrzebne, ale zrobił mi rzecz która boli podobnie jak zdrada, więc nie potrafie pierwsza podchodzic w takiej sytuacji. Nie chcę by nic sobie z tego nie zrobił.
No więc czekam i nie wiem czy nawet jak podejdzie to go nie odtrącę. :-:)-(
 
reklama
czesc dziewczyny!

Kompromisy tak sa potrzebne, ale czsami trzeba postawic na swoim, zeby sie Panom WIELMOZNYM w glowach nie poprzewracalo! Tak mi sie wydaje.

cfcgirl- ja jem kanapki z pasztetem bardzo czesto i do tego ogorek kiszony! Ale o bakteriach tego typu nic nie wiem. Moja lekatka zabronila mi jesc tylko tunczyka.

Co do wagi, to okolo 2 kg na plus. A czas w ciazy szczerze to bardzo mi sie dluzy, chcialabym juz miec maluszka na rekach. Moj maz wybiera teraz imiona: czyta slowniki i wymysla cuda. Ostatnio zakochal sie w imieniu EUZEBIUSZ? mi sie nie podoba, wiec szukamy dalej.

Magda moze na poczcie spotkala sie jakas dobra wrozka!:-)
 
Ja wam powiem szczerze , majóweczki kochane, że z moim mężem nie da się mieć cichych dni...no, co najwyżej 8 godzin, kiedy jestem w pracy :-) bo jak tylko się widzimy, to od razu mnie rozbraja...albo przytuli, uszczypnie, albo coś głupiego powie...nie umiemy się na siebie gniewać... a moja mama zawsze mi powtarzala, zeby głupszemu ustepować, więc Magdalenko trzymam mocno mocno kciuki żebyście się pogodzili...we dwoje zawsze raźniej słuchać i czuć jak dzidzia baraszkuje w brzuszku, nie???;-) Trzymaj się
 
Madziu ty wiesz kochana najlepiej co się stało. Każda sytuacja wymaga indywidualnego podejścia. ALe myślę,że jak się kocha wiele rzeczy mozna wybaczyć. Może nie od razu, ale z biegiem czasu.Chociaż mówiąc tak, nie wiem czy zdradę bym wybaczyla. Mój były mąż mnie zdradził i chociaz po jakimś czasie może i wybaczyłam w pewnym sensie ,ale nie umiałabym zapomnieć. Rozwiedliśmy się. Ale my nie mieliśmy Dzieciątka. Nie wiem jak bym się zachowała jakby w drodze było Maleństwo. trudno jest radzić jak się nie przeżyło czegoś. Ja powiem Ci tak, prawdopodobnie walczylabym o związek, ale z naciskiem na prawdopodnie. Nie będe się wymądrzać , bo tak jak napisałam,można radzić jak sie cos przeżyło, jak się było w danej sytuacji.Musisz się wsłcuhać we własne serce . Mam nadzieje,że Twój facet zrozumie jak wielki skarb nosisz pod sercem i będzie się umiał ukorzyć i przyznać się do popełnienia blędu, cokolwiek to by było. Jestem sercem z Tobą...
 
Zdrady bym chyba nie była w stanie wybaczyć, chociaz nie wiem bo nie bylam w takiej sytuacji.
No zobaczymy do świąt napewno sytuacja sie wyklaruje. On wydzwania, wysyła MMS-y, ale ja nie odbieram. Mimo wszystko czuję że dzisiaj to sie skończy.
Dziekuje dziewczyny że jesteście, już mi lepiej
 
Witajcie Majóweczki i Wasze brzuszki:tak::tak:
ja tylko tak na chwilke zaglądam żeby choć zobaczyc co u Was co do cichych dni to nam się jeszcze nie zdarzyły kłocic się czasem kłocimy a ja już wtedy wyrzucam z siebie milion słów ale może to dobrze bo szybko oczyszcza się atmosfera i jest lepiej co do kg+ to według mojej domowej wagi 3 kg a według wagi w przychodni i mojej karty ciązy to mi nawet ubyło kilogramów
Minko dużo zdrówka i szczęścia dla Wiktorka niech rośnie na porządnego faceta:tak::tak:
Madamagda trzymam kciuki żeby się wszystko wyprostowało bo teraz to sytuacja męczy cała Waszą rodzinkę :tak::tak:
vivien gratukacje synka i dbaj o siebie :tak::tak:
 
Wydaje mi sie, ze i ja zdrady bym nie wybaczyla. Ale mysle , ze nie powinnysmy sie takim tematem zajmowac, martwic i stresowac.

Magda dasz sobie rade!

Ja jestem zla na swoego meza, choc moze to nie jego wina. Wszystkie nasz zdjecia, filny (mamy kamera i zawsze mam towarzyszy) wszystko odkad sie znamy co mial na kompie zgral na dysk zewnatrzny, odpalamkompa dzisiaj a tu nie ma nic! koszt odzyskanie danych to okolo 2000 zl! Przed swietami taki wydatek.:no:
 
Netka ma racje , nie ma co się zastanawiac nad tematem zdrady.
Madziu trzymam kciuki,żeby święta byly we wspaniałej rodzinnej atmosferze. Wierzę,że rozmowa pomoze Wam i wszystko będzie ok. Bardzo Ci tego życzę.
 
reklama
anulaaa gratulacje ;-)

co do wagi to mi przybylo jakieś 6 kilo ,na szczeście rosnie mi tylko brzuch:-) pisałyście o stetoskopie ale ja serduszka chyba raczej nie slysze ale slysze jakby wode czy wy tez to slyszycie ,czy to moja wyobraznia?
 
Do góry