Już jestem, na poprawinach nie byłam i z wesela wyszłam po 22.
Miśka w kościele zgubiła na samym poczatku obrączkę pana młodego, znależli ją dopiero po ceremoni. Teść miał do mnie pretensje, że niby ja powinnam jej pilnować i po pijaku trochę przesadził, przez co całą noc prawie nie spałam. Tylko on mial pretensje, wszyscy obrócili to w żart i znak na udane małżeństwo. Także ja nie bawiłam sie wogóle.
Zdjęć też nie robiłam, ale jak dostanę jakieś, to wstawię na odpowiednim wątku.
To na tyle, ide odpoczywać.
Miśka w kościele zgubiła na samym poczatku obrączkę pana młodego, znależli ją dopiero po ceremoni. Teść miał do mnie pretensje, że niby ja powinnam jej pilnować i po pijaku trochę przesadził, przez co całą noc prawie nie spałam. Tylko on mial pretensje, wszyscy obrócili to w żart i znak na udane małżeństwo. Także ja nie bawiłam sie wogóle.
Zdjęć też nie robiłam, ale jak dostanę jakieś, to wstawię na odpowiednim wątku.
To na tyle, ide odpoczywać.



Vanesska do przedszkola pojutrze,musi ją R wozic rano bo to na inną dzielnice...ale bedzie trochę spokoju przynajmniej i ciszy w domu
boshhh jak juz trzeba bedzie grzac to nie wiem
ten dom jest słabo ocieplony i to są tego skutki.Do mieszkania na stałe sie nie nadaje,a inwestowac w dopracowanie tego domu tez nie ma co bo sie kwalifikuje do rozbiórki

