Mi też jest obojętne czy zrobimy zamknięty czy zostawimy otwarty wątek. Także ja się dostosuję do Was.
Z samopoczuciem u mnie dzisiaj porażka. Mdłości nie ustępują, w głowie mi się kręci i zaczyna brać mnie choroba. Calutką noc nie spałam, bo Michaś krztusił się tak kaszlał chyba od spływającego kataru, bo non stop przełykał. Doszło do tego, że zwymiotował dwa razy samymi gilami i dostał takiej duszności, że musiałam nad ranem podać Nebbud z Berodualem. A dopiero co dwa tygodnie miał zapalenie oskrzeli i w ten poniedziałek poszedł z powrotem do przedszkola - podchodził całe trzy dni! :-( i znowu biedaczek się męczy chory. Pewnie zostanie kolejny tydzień w domu, jak nie dłużej. Żal mi go, ale też tego, że nie chodzi do przedszkola. I już nie chodzi o to, że płacimy za nie kupe kasy, ale on naprawdę uwielbia dzieci i kocha tam chodzić, rozgadał się bardziej i widzę jaki to ma dobry wpływ na jego rozwój.. sory, bo wiem że to wątek o ciąży, ale myślałam się wygadać.