Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja rodzilam dzieci w 2016 i w 2017. Mialam juz wtedy wizyty poloznej. Przychodzila zobaczyc czy dziecko przybiera na wadze, jak pepuszek czy juz odpadl i jak tam u mnie.Poczytałam. No ciekawe niektóre rzeczy. 4 wizyty położnej po porodzie to trochę dużo wg mnie, choć pewnie niektóre mamy będą tego potrzebowały. Czyli wynika z tego że powinnam teraz iść do poradni w moim ośrodku zdrowia i zgłosić się położnej.
Tak samo miałam. Jedna wizyta, przyszła położna i wyszła. Miałam wrażenie, że najbardziej zwracała uwagę na warunki w jakich przebywa dziecko i czy jest zadbane. I bardzo dobrze! W świetle ostatnich horrorów o jakich czytam, jak zabijają czy notorycznie biją niemowlaki i noworodki to takie kontrole powinny być przymusowe wręcz. Bo co z tego że my wpuścimy ją, nie mamy nic do ukrycia, jak tacy mordercy nawet jej drzwi nie otworzą i robią maleństwu piekło na ziemi.Ja miałam jedna wizyte. Szczerze to nie wiem po co miałaby przychodzić 4 razy. Z karmieniem i tak mi nie pomogła musiałam walczyć sama.
To faktycznie dzielna z Ciebie mama BRAWO!!!! [emoji7][emoji173]U mnie był inny problem. Pokarmu miałam cała mleczarnie, ale mała nie umiała ssać. Dwa tygodnie trwało, zanim się nauczyła, a co ja w tym czasie przeszłam to moje... Depresja poporodowa się wtedy ze mną witala... Gdyby nie mój maz, nie wiem jak to by się skończyło...
Potem też miałam pod górkę. W 3 miesiącu życia mojej córki okazało się że mam zapalenie tarczycy i mega nadczynność, musiałam brać leki przy których nie można karmić. To był dla mnie dramat. Ale zawzielam się, przez trzy miesiące sciagalam pokarm i wylewalam do zlewu, zajechałam 2 laktatory, mała była w tym czasie na mm. W tym czasie moja mała piła że specjalnej butelki medeli, dzięki której nie zapomniała jak się ssie pierś i jak miała pół roku, miałam już wyregulowana tarczycy i mogłam ja znowu przystawic do piersi. Zaciagnela od razu, nigdy nie zapomnę jej miny, jak dostała pierśpotem już bez problemów karmilam do roku. Taka moja historia
jestem z siebie dumna, że w tym wszystkim się nie poddałam.