Ja mieszkam pod Warszawa i właśnie płace 250 za prenatalne usg a za zwykła wizytę 180no to mega tanio, w Warszawie za prenatalne to ok 250
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja mieszkam pod Warszawa i właśnie płace 250 za prenatalne usg a za zwykła wizytę 180no to mega tanio, w Warszawie za prenatalne to ok 250
sliczna, ale czy ten dzwoneczek mu dzwoni? podobno koty to bardzo denerwuje
No ja mam właśnie tak zwłaszcza ze moj synek ciagle chodzi i tuli się do mojego brzucha i mówi ze nie może się już doczekać. Nie wiem jakbym miała mu wytłumaczyć gdyby się coś strasznego stało. Żałuje czasem ze mu powiedzieliśmy a z drugiej strony widzę jak on wyczekuje i jaki jest kochany.Wiecie co trochę się martwię a raczej się nakrecam jak to mój mąż mówi, ale jak powiedziałam dzieciom i rodzinie to myślę że coś złego się stanie. Prenatalne dopiero w poniedziałek ale do tego czasu to chyba jajko zaniosę. Wy też tak macie?
To nie chodzi o denerwowanie nawet. Dzwonki szkodzą kotu i powodują problemy ze słuchem i orientacją. Dodatkowo nie powinno się nic zakładać na szyję bo niestety często zdarzają się powieszenia przy brykaniusliczna, ale czy ten dzwoneczek mu dzwoni? podobno koty to bardzo denerwuje
Sądzę jak TyWiecie, że na liście są 62 nazwiska do wątku zamkniętego?Szczerze nie ogarniam, że nas tutaj aż tyle jest!!! Uważam, że najrozsądniej będzie dzisiaj wysłać listę wieczorem do tworzenia wątku (dlatego jak ktoś jeszcze chce proszę o informacje priv; nie wpisuje na listę po informacji w poście). A potem jak już grupa będzie zamknięta, te mamusie które będą tylko podczytywać po cichaczu usuwać ?
Wiem po sobie i grupie z 2018 - potem (7-9 miesiąc i dalej) już się robi taka wielka „mamusiowa rodzina”, że lądują zdjęcia dzieciaczków itd. a to wiadomo nie jest dla wszystkich. Nooo i wyznania połogowe też są na maxa intymneCo sądzicie??
Smutne bardzoU nas historia smutna z psem
Bardzo złe zniósł pojawienie się Tytusa w domu. Wpadł w depresje, gryzł się do krwi, nie chciał jeść. Staraliśmy się go rozpieszczać jak do tej pory ale bez skutku. Byliśmy u psiego psychologaod czerwca jest u teściów( maja duży dom z ogrodem o są na emeryturze) wiec maja dla niego czas i tam odżył. Ale mi serce pęka bo ja tak za nim tęsknie. Próbowaliśmy go ostatnio zabrać to nie chciał jechać
![]()
Nie dzwoni, jest odczepiony, jej nie przeszkadzal, przeszkadzal mi, wytrzymała dzień [emoji1787][emoji1787]sliczna, ale czy ten dzwoneczek mu dzwoni? podobno koty to bardzo denerwuje