Hej. Zaczęłam mało mówić do dziecka. Celina ma aktualnie 9-miesięcy, ja praktycznie jestem całe dnie jestem z nią sama bo mąż w pracy, albo robi studia albo w drugiej pracy. Z mężem gadamy przeważnie jak Celina już śpi. Nie potrafię tak cały dzień tak naprawdę rozmawiać sama ze sobą. Tv nie mam, radia też. Staram się czytać Celinie książki, puszczam bajki słuchowe i ogólnie tłumaczzę jej i rozmawiam z nią ale ile można... Wymaga to odemie wiele wysiłku i jest męczące. Tym bardziej, że muszę coś w domu ogarnąć i chciałbym czasem podczytać książkę czy coś obejrzeć/posłuchać. Jak radzicie sobie z tym same w domu? Boje się, że przez to Celina może mieć jakieś problemy z mówieniem. Po prostu mam wrażenie, że mało mówię bo nie mam z kim prowadzić rozmowy. Samemu ciężko jest wymyślać non stop konwersację i udawać, że dziecko coś powiedziało (już nie wiem co mam wymyślać co Celina mówi). No i jeszcze na ratunek przychodzą rozmowy z głośnikiem na telefonie czy msg.