Jak tak patrzę na te Wasze zakupy to oj...i zazdroszczę i podziwiam

Nie mam nic, NIC, ZERO, nul

Zaczynam odrobinę myśleć czy oby nie powinnam czegoś już zacząć zbierać. Co prawda z każdym kolejnym dzieckiem widzę, że wkrada się już solidny minimalizm we mnie.Zupełnie inna byłam przygotowując się do pierwszego dziecka stąd nie dziwię się tym które kupują monitory oddechu itd Ja na pewno nie kupię :-) Nie kupię też butelek, smoczków uspokajających itd. Z moich wspomnień po dwójce dzieci to:
- do pępka najlepszy był roztwór spirytusu i wody [co trzeba to trzeba a resztę to się zużyło do innych celów ;-)]
- do spania u mnie sprawdził się rożek. Nie wiem jakie są normy światowe ale moje dzieci kochały być zwinięte szczelnie. Momentalnie się uspokajały a ja byłam pewna że niczym się nie przykryją i nie zaduszą. Kołderki, podusie i inne cuda jakie nakupowałam generalnie nie przydały się nigdy bo gdy chłopaki podrosły kupowałam im śpiworki do spania. Dzięki temu wreszcie mogłam spać w nocy nie budząc się co 5 minut i nie sprawdzając czy oby się który nie odkrył i nie marznie. Polecam każdej mamie. Dla mnie to odkrycie stulecia

- laktator na szczęscie mam ręczny, ale wystarczy bo używałam bardzo niewiele. Nic tak nie pobudza laktacji jak usta dziecka.Nie martwcie się kochane, że teraz Wasze piersi śpią. Wszystko przyjdzie w swoim czasie po porodzie

- butelki jak już używałam a miałam ich kilkanaście różnych firm to mogę polecić Avent. Nie wiem co one mają w sobie bo niby bardzo proste ale u mnie się sprawdziły jako jedyne
- Kosmetyki ja zapewne kupię i tym razem albo Oilatum do kąpieli albo Emolium płyn do kąpieli i finito. Po kąpieli w tych preparatach nie musiałam już myśleć o żadnych kremach, oliwkach itp. Dla mnie duża wygoda. A moje chłopaki mieli skórę bardzo delikatną, atopową więc wszystkie inne firmy typowe bardzo drażniły ich skórę.
A tak z cyckowych porad to pomyślcie o kapuście przed porodem

Mi uratowała życie w czasie nawału. I ewentualnie o kremie do brodawek... też czyni cuda. Choć można własnym mlekiem smarować.
Z ciuszków... tak, bodziaki i pajace. I to by było tyle

Na pewno muszę kupić po parę sztuk bo generalnie to najłatwiejsze do zakładanie i najpraktyczniejsze rzeczy. Polecam te z H&M [bodziaki]... mają przy dole taki kształt.... hmmm miseczki, idealnie pasują do dziecięcej pupy z pieluszką. Nie uciskają bo są wyprofilowane.
Tyle mądrości heh... nie mam się czym pochwalić bo póki co kupiłam tylko podkłady poporodowe, wkładki laktacyjne [tego schodzi więcej jak pampersów] i pampki tradycyjnie Pampersy Sensitive Care :-)