reklama

Maluszkowe zakupy :-)

reklama
Z historii położniczych(ze szkoły) pamiętam jak na oddział przyszła-wróciła po kilku dniach dziewczyna z maluchem bo coś zaczeło się dziac z pepkiem..na pyanie czym pani przemywa pępek odpowiedziała zmywaczem do paznokci...:szok:
 
A ja właśnie nauczyłam jedno i drugie i teraz mam przerypane jak gdzieś jadę i nie zabiore ze sobą małej lampeczki do kontaktu...Jeszcze najlepiej by było żeby każdemu z osobna tzn księżyc i kubusia brała:szok:jak to sobie człowiek może problemów narobic i co gorsza teraz też się rozglądam za jakąś ładna lampeczką do kontaktu:oo2::-)


ja gasiłam światło do spania, no i nie uczyłam spania u nas w łóżku tylko w łóżeczku. Wiadomo jak dziecko chore to spało ze mną, ale po chorobie od razu do siebie....wiem wiem strasznie to brzmi ale teraz nie mam problemu ze spaniem :tak:
 
ja gasiłam światło do spania, no i nie uczyłam spania u nas w łóżku tylko w łóżeczku. Wiadomo jak dziecko chore to spało ze mną, ale po chorobie od razu do siebie....wiem wiem strasznie to brzmi ale teraz nie mam problemu ze spaniem :tak:

No właśnie bardzo dobrze robiłaś,ja wręcz przeciwnie i na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć że tak naprawde robiłam sobie i dzieciom na złość bo ciężko im zostać np. u dziadków samemu na noc. Od początku tej ciąży pracujemy na spaniu w swoim łóżeczku,nie powiem efekt na całe szczescie juz jest ale co było płaczu,nieprzespanych nocy-kilkanaście razy odprowadzanie do łóeczka itd.. mam nadzieje że przy trzecim już będe madrzejsza;-)
 
U nas Kuba spał ze mną jak męża nie było i do czterech lat z nami w środku, wiem głupia byłam ale co zrobić, jak tylko mały zaczynał samodzielne spanie to po kilku nocach był chory! katar kaszel i ogólne przeziębienie, a to dlatego że mieszkaliśmy w domu i jak na noc się przyłożyło do pieca to było cieplutko no ale nad ranem to już zimnica a mały spał rozkopany i zmarznięty. Stwierdziłam że jak mam co tydzień do lekarza biegać to wolę go w nocy dopilnować i spał ze mną. Od pół roku mieszkamy w bloku i od pierwszego dnia Kuba śpi sam w swoim pokoju :-) a najlepsze jest to że ani razu nie był chory! (oprócz tego co z przedszkola przynosił) ale tu jest stała temperatura i jest ok.
Acha i śpi przy zgaszonym świetle bo mówi że mu przeszkadza, lampeczki takiej do gniazdka używaliśmy może do roku jak był w nocy karmiony a później już nie.
 
reklama
o matko boska zmywaczem? głupi ludzie powinni mieć prawny zakaz posiadania dzieci..

Adela ja jestem takim dieckiem co spało przy lampkach,albo z mamusią i muszę powiedzieć, że jak miałam spać w swoim pokoju to to była dla mnie męka, całe dzieciństwo wywalałam ojca z łóżka żeby spać z mamą a nie sama i dlatego chcę nauczyć moją małą spania u siebie od początku bo dla dziecka to potem ogromny problem się przyzwyczaić do swojego pokoju. a spanie u dziadków długo u mnie nie wchodziło w grę bo ryczałam przeokrutnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry