reklama

mamusie grudniowe:)

no to dobra, laski :-) WROCILAM :-)

strasznie jestem niedzisiejsza jeszcze! przylecielismy wczoraj rano, ale niemal caly dzien odsypialam. zrobilam walizki itepe i troche sprzatam, ale nie moge sie odnalezc normalnie :-D len jak nie wiem sie ze mnie zrobil!

synus-aniolek tez zostal w turcji, niestety. rumski Filip daje nam popalic jak sie patrzy. w nocy spal niespokojnie, co chwile budzil sie 'na smoczek', teraz od kilku godzin marudzi na maksa i nie chce spac... eeech...
no ale dam mu czas na aklimatyzacje... a jak sie nie uspokoi, to chyba sie tam przeprowadze! :-D

bylo BOSSSSKO! cudowne miejsce :-) hotel Club Asteria Belek - polecam wszystkim mamusiom! jakas 1/3 gosci stanowily dzieci, wiec klimat na maksa rodzinny (super, pielucha zmieniana w restauracji nie wzbudzala niczyjego obrzydzenia czy cus). sam hotel super, nie jeden budynek, ale 20 willi po kilkanascie/kilkadziesiat pokoi, pieknie rozlozone na 125000m2, pomiedzy willami cudowne alejki kwiatowe (raj dla oczu), drzewka owocowe, palmy, pinie... caly osobny basen ze zjezdzalniami dla dzieci, plac zabaw, trampoliny... amfiteatr, w ktorym codziennie byly rozniaste show dla maluchow, od magikow, przez klauny, po mini playback show.. w ogole cudo, mozna dziecko o 7 rano zostawic i do 18 ma zapewniona stala opieke i gwarancje, ze sie nie znudzi :-)
w ogole czad, maly non stop na superswiezym powietrzu (rano wychodzilismy z pokoi i wracalismy poznym wieczorem, nieraz w nocy), wokol hotelu rosly lasy piniowe, poza tym morze... rewelka... a po hotelu chodzily dzikie zolwie, gekony, rozne jaszczury (kolorowe np!), kolorowe ptaszki... w ogole swiergot ptaszkow od samiutenkiego rana...
a i dla doroslych pelno atrakcji.. baseny, korty, ping pong, bilard, rowery wodne, kajaki, surfing (o ile masz uprawnienia), scianka wspinaczkowa (za jakas mala oplata, reszta za friko)..nie mowiac o zajefajnej plazy! tak wiec z moim mezem mielismy niemal miodowy miesiac, bawilismy sie caly czas jak dzieci, tym bardziej, ze moi rodzice i siostra wyrywali mi malego niemal z rak :-) czasem widzialam go tylko na karmienie, hehehe... az mialam wyrzuty sumienia, ale jemu jakos nic nie przeszkadzalo :-)
jak juz mowilam, anioleczek z niego niesamowity, pieknie spal i w dzien, i w nocy (dzieki temu powietrzu i sloneczku)... mimo mojego przezerania sie roznymi syfami (kapustki, gazowane napoje, owoce morza itepe) mlody nie mial ani jazd brzuszkowych, ani wysypki, troche sluzu w kupce tylko. wiec mialam wakacje jak sie patrzy :-)

obkupilam sie tez strasznie, tam bylo tyle sklepow (w sensie w Antalyi, jakies 40km od hotelu), ze ciezko bylo obejsc (nie udalo sie nawet w 1/5). widzialam tez niesamowity wodospad, moje marzenie.. gdyby tylko mozna sie bylo tam kapac, hehe :-)
pozwiedzalismy tez troche.. szkoda tylko, ze na wycieczki wybieralismy jakos pechowo same najgoretsze dni (raz nie szlo wytrzymac, umieralismy, jakies 45 stopni w sloncu! nie dalo sie oddychac..)
ale ogolnie raj i wypoczelam strasznie... polecam... niesamowicie odzyl tez zwiazek moj i d... normalnie pokochalismy sie na nowo :-)
a no i sie wszyscy slicznie opalilismy, Fifek tez, mimo filtrow 40 i 50 ;-) polecam Penaten, filtr 40 za ok. 36zl. na buzke mialam mustele filtr 50 (az 70zl dalam) i tez fajna, ale gorzej sie rozsmarowuje i zostawia taki bialy film, ktory strasznie ciezko sie zmywa. ale oba git, maly niemal caly czas na sloneczku, a ani razu sie nie zjaral. ladnie go tylko zbrazowilo.

zdjecia powklejam na zamkniety moze w weekend, jak sie troche ogarne :-)

postaram sie troche nadrobic watek, ale pliz, niech ktos zrobi skrot ;-)
 
reklama
Och jaki opis, normalnie zatęskniłam :tak::-D:-)
Koniecznie musimy gdzieś wyrwać się we wrześniu!!!
I chrzanić mieszkanie i kasę która na to pójdzie! :-p
 
Aenye witaj :)
cudowne wakacje!! jak to wspaniale ze sa miejsca gdzie mysli sie o matkach z dziecmi, codownie
az sie nie moge doczekac waszych fotek, opalonych buzi i widoczkow

teraz masz naladowane baterie na caly rok :)

Asia Twoj 5mieisecznik zadziwnia mnie swoimi wloskami 3 strzyzenia fiu fiu :) :)
 
aenye moje najgoretsze gratulacje!!! Az pozazdroscic. Ty mi powiedz z jaki biurem jechalas i dokladnie gdzie. Bede bardzo wdzieczna:-).
 
:-( Widzę koniec cycolenia :-(

Maluchowi włączył się wielki głód od wczoraj, piersi puste, a on się drze i NIE CHCE SSAĆ. Co zrobić, dałam mu sztuczne po pół godzinie rozpaczy. Zjadł z miejsca 100 ml. Wcześniej ssał... nie lecialo za bardzo ale chociaż ssał, a teraz wieśniak nie chce się męczyć tylko drze pałę... Nie mam serca go głodzić, a taki szczęśliwy jak dostanie sztuczniaka i od razu uśmiech i gada i śmieje się...
No i pewnie przez tego uparciucha zaraz mleczko się skończy :-(
 
aenye witaj :-D kurcze fajnie że znalezliście miejsce przyjazne małym dzieciom mi też się marzą wakacje ale n iestety funduszy brak :-(
kasiu nie martw się ja też tak miałam, cyce flaki a młoda cieszyła się jak cholera na sztuczniaka a potem jej się znudziło i wróciła do cyca :tak: teraz daje jej raz dziennie flaszke z sztucznym co by se nie zapomniała jak smakuje ;-)
 
reklama
Ale Wam, karmiacym mamom fajosko... Ja niestety juz zapomnialam co to znaczy:-( , nawet nie mam juz czego sciagac.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry