Ditka jeśli chodzi o nasze spotkanie z Sugar to za dużo napisać nie można bo ja już byłam po zakupach i przez przypadek tzn. zobaczyłam buzza i chciałam Tomkowi pokazać jak spcerówka wygląda i to w fajnym czerwonym kolorze i patrze na ludzików co siedzą obok i coś mi znajomymo wyglądają

patrze a to Sugra z Szymonem i malusi słodki Igyy a w buzzie no i długo nie myśląc Olivierka pod pache i jade schodami w dół. Podchodze a Panna Sugar zlekka zaskoczona o nie bardzo wie o co kaman

no to się witam przedstawiam i sie sytuacja wyklarowała

zamieniliśmy dosłaowinie kilka zdań bo T czekał i mały był przed jedzeniem a więc występowało ryzyko, że mi się rozedrze jak stare prześcieradło i nie dam rady go uspokoić

no i ja ogólnie Lasencje oceniam bardzo pozywtywnie

Szymon widać, że kontaktowy i wesoły facet no a Igyy ślicznioch normalnie

acha Sugar trampek się w torbie z zakupami znalazł
No i to by było na tyle
Dzisiaj miałam się oczywiście wyspać T miał poskładac sterte ubrań a tu godzina 7 minut 30

pobudka cichy nie poskładane, burdel na kółkach normalnie!! I do tego nic na śniadanie nie ma

Ale się wyluzowałam zasiadłam do kompa i czekam spokojnie na rozwój sytuacji
