Kicia nie wiem czy juz gratulowalam, jak nie to gratuluje. Zdjecie bardzo ladne, fajna przygoda.
U nas jak Stonka byla mala chcieli ja do jednego odc jakiegos serialu w polsacie,ale jakos nie mielismy czasu. Pozniej przepadlo.
Ja dzis caly dzien spie. Normalnie zyc nie mam sily. Juz chyba ze trzy razy kimalam na kanapie. I dalej jestem spiaca. A praca czeka na skonczenie, w pon nastepne kolo... ech.
Dita to bedziesz reklamowac tyskiego na swoich wakacjach...;-)
Czarna dobre...:-). Jakby conajmniej to byl katar o ktorym mozna zapomniec.
A co z reszta dziewczyn sie dzieje?
Milka, Pingwinek, Kasu? I reszta gdzie sie jestescie jak was nie ma?
Lucky jeszcze troszke, dasz rade.
Dzis w nocy moja kolezanka urodzila. Synka 3750 Daniela. Termin miala chyba na 12 i jej wywolywali. Cala juz pewnie szczesliwa.