• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

mamusie grudniowe:)

A to my... wczoraj latałam po sklepach przez 6 godzin!!!
Przyjechaliśmy do domu przed 22 i od razu poszłam spać:)
wzięłam no-spe, bo miałam takie dziwne skurcze...
w nocy ledwo zdążyłam do ubikacji... i godzinę się męczyłam... miałam dziwne skurcze... w miarę regularne... i taki ból kłujący w dole brzucha... to chyba Natalka schodzi już do kanału rodnego... takie mam przeczucie...
No i do porodu mam 2 tygodnie, więc wszystko jest możliwe... ;-)
Teraz czuję się OK... no ale zobaczymy, co dalej...
 
reklama
A ja byłam dzisiaj u lekarza i wszystko jest w najlepszym pożądku. Szyjka kompletnie zamknięta. Nie mam żadnych objawów zbliżającego się porodu. Nic a nic. Mam nadzieje że córcia nie postanowi wyjść w 2007 roku!?

Więc Roni nasze grudniowe maleństwa się wszystkie opierają, a hrudzień już za tydzień!
 
hej jestem, zyje, jeszcze z dzidziolem w brzuchu, chodze teraz na szkolenia caly tydzien wiec na nic innego czasu niet, wpadam tylko czasami skontrolowc czy juz jakies dziecko sie pojakwilo oprocz nonkowej Marianki
pozdr
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry