A ja wczoraj czytalam w Slowie Polskim, jak to pewna 46 letnia kobieta leczyla sie na woreczek zolciowy i wlasnie kilka dni temu wyladowala w szpitalu- na porodowce. Urodzila w 41 tygodniu ciazy corke, 2600g. Przez caly czas nie wiedziala, ze to nie woreczek tylko ciaza. Byla dosc gruba i czula, ze cos sie jej w brzuchu przelewa, ale caly czas zwalala to na karb choroby. Na szczescie leki dziecku nie zaszkodzily. Lekarze byli zaskoczeni, ze dojrzala baba, doswiadczona matka dwojki dzieci nie spostrzegla sie, ze to ciaza. Acha, a brak @ traktowala jako pierwsze objawy menopauzy.
To taka historia na rozluznienie przed snem...;-);-);-)