Witam :-)
Ostatnio tylko przy cycowaniu miałam czas poczytać.
Wczoraj byłam u koleżanki po ubranko do chrztu. Przy okazji odwiedziłam inną, z którą byłam wcześniej bardzo blisko, ale nasze relacje się popsuły jak ona zaszła w ciążę. Nie widziałyśmy się już kilka miesięcy i stwierdziłam, że jednak ją odwiedzę z Kinią.
Córcia w gościach była grzeczna, u jednych i drugich spała.
Za to po powrocie do domu spała jeszcze z godzinkę i do wieczora już nic. Nie była niegrzeczna, marudzić zaczęła po 18, to stwierdziłam, że ją szybciej wykąpię i pójdzie spać. Noc w miarę, tylko przed 6 już była wyspana.
Teraz poszła spać. A ja muszę posprzątać, bo coś ostatnio nie miałam jak się zebrać. Te upały wykańczały i nic nie miałam chęci robić. Dzisiaj pogoda u nas całkiem znośna.
Wydaje mi się, że moja córcia też ma tendencje do przekrzywiania głowy w jedną stronę.
Jednak tak jak Kroczek pisze na razie będę starała się ją samej stymulować i obserwować.
Jak moja starsza się urodziła to nie miałam pojęcia o wzmożonym napięciu mięśniowym i wielu innych rzeczach. I było to o wiele lepsze niż zamartwienie się na zapas wieloma niepotrzebnymi sprawami. Jednak uważam, że pewnych rzeczy nie należy bagatelizować, tylko chodzi mi o to, że nie należy wyszukiwać od razu problemów.