• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

A my dzisiaj zaszaleliśmy z Hubertem i spaliśmy do 10.00 :tak: Kuba też spał, domofon wyciszony i nikt nam nie przeszkadzał :-).
Później się odezwę bo zaraz teściowa przyjedzie i nie wiem o której się ich pozbędę :crazy: zapowiada się uroczy dzionek :baffled:.

Oliwia trzymam kciuki za twojego brzdąca!!! rehabilitacja na pewno pomoże :tak:.
 
reklama
Widzę, że jednak wszystie dzieci gubią włosy garściami. Julek wygląda już jak wyliniały lew, bo wszędzie ma krótkie włosy, tylko na czubku ma bujną czuprynkę. W sumie mogę mu teraz dzięki temu robić zaczeskę "na Majdana" :-)

Ancona spaliście do 10 godziny :szok: Zazdroszczę, bo my dzisiaj do 6.

Oliwia powodzenia na rehabilitacji.

Jeju, jak to moje dziecie dzisiaj jęczy Cicho siedzi jedynie wówczas, gdy pozwalam mu wkładać nogi do sałaty i miętosić ją. O, obudził się właśnie po 5-minutowej drzemce :wściekła/y:
 
Wiecie co u nas sprawdziło się jako przezajebutny usypiaczo-uspokoajacz? Huśtawka ogrodowa :-) Kładę Olka, siadam obok i tak cały dzień... chociaż u nas taki gorąc że dzisiaj wymiękliśmy i po 9 rano spierniczyliśmy do chałupy. No i zmuszona byłam do zakupu fotela bujanego... bo moje dziecko nie zaśnie ot tak, a przy wadze niemal 10kg lulanie go staje się mocno uciążliwe.
No i kupiliśmy spacerówkę w której bełtamy Olka jak jesteśmy u moich rodziców, a od kuzynki pożyczyłam wózek który stoi u nas w sypialni i w którym lulamy Olinka głównie w dzień...
Generalnie mam już muskuły...
 
VILTUTTI jak piszesz o tych wszystkich bujakach to przypominam sobie minę znajomych z wakacji jak lulałam moją:-D[oni uważają że to nie normalne,dziecko się kładzie i ma spać według nich].Rozumiem Cię syn to prawie wylatywał z wózka tak mocno musiałam huśtać albo lulanie na rączkach i śpiewanie kołysanek do tego;-).
A moja po śliwkach zrobiła piękną kupę i spała prawie cały dzień,pewnie to tylko jednorazowy wybryk:-p
 
Oliwia trzymam kciuki za rehabilitacje.

Viltutti ja tez bujam sporo ale nie mamy jeszcze takie zapasu akcesoriów :)

U nas zachmurzylo sie - mam nadzieje ze popada i spadnie temperatura. Ja dzisiaj poprslam i wszystko w 2h poschlo. Na zewnatrz mamy 34 stopnie o 17!
 
U nas z usypianiem nie jest tak zle ale Ignas jest zdecydowanie bardziej podatny na bujanie niz Tymek. Widze ze to lubi i ze czasem potrzebuje zeby go w wozku pobujac i ze jakbym go tak czesciej bujala to by sie szybko do dobrego przyzwyczail.

Ale duszno u nas dzisiaj. Masakra. Dobrze ze basen jest to mamy sie gdzie ochlodzic. Ale teraz sie troche pochmurzylo wiec moze popada. Chociaz wczoraj tez burza szla ale przeszla bokiem i nic sie nie ochlodzilo.

Chyba najgorszy dzien zabkowy mamy za soba. Dzisiaj juz jest lepiej niz wczoraj bo przynajmniej z jedzeniem nie ma takiego problemu. Chociaz rano dostal jeszcze paracetamol wiec moze dlatego.
 
a żeby było śmiesznie, to moje dziecko takiego bujania wymaga tylko w dzień, zaś wieczorem jest kąpiel, kładziemy do łóżeczka, wciskamy butlę w dziób i zanim przebrnie przez te 120ml to zaśnie, a jak nie to kilka rundek "Panie Janie" i śpi. Jak przebudzi się, to nawet oczu nie otwiera - ja poję, później karmię, a mąż zmienia pampera a to wszystko w zasadzie na śpiocha.

Co do kupek - bałam się dawać Olusiowi marchewkę, bo ona scala kupę, a z tym i tak ostatnio był problem, a tu drugi dzień wcinamy marchewę i drugi dzień mamy eleganckie kupki 2 do 4 dziennie. Jak jadł tylko jabłuszko to wcale nie ułatwiło mu ono załatwiania się...
W pod koniec tygodnia dodamy ziemniaczki do menu :-)
 
VILTUTTI chyba nie chcesz powiedzieć że ten twój wielki syn zjada 120mleka???Bo moja Wielka córka po 150piszczy że mało:szok:.Co do bujania to ja nadrobiłam przy synu,teraz staram się to obejść,ale moj coś strajkuje właśnie na noc i coś nie chce zasnąć sama.
 
reklama
Agunia - kiedy udaje Ci się znaleźć czas na pracę ;-)? A co do włosów to Miśkowi jakoś mocno nie wypadają i tylko nieznacznie się wycierają, ale może jeszcze wszystko przed nami.
Na komary mamy krem Mosbito i takie plasterki zapachowe (np do przyklejenia na ubranie, wózek itp. Kremem smarujemy tylko Oliwię i tylko jak jesteśmy u dziadków, bo tam komarów od metra, a ona dość wrażliwa jest na te ugryzienia. Jak na środek bezpieczny dla dzieci jest dość skuteczny - zapach faktycznie może odstraszać Na gotowe opuchnięcia altacet junior (niby od 3lat, ale pediatra powiedziała że nawet Miśka mogę nim smarować).

Ancona - Misiek co prawda ostatnio standardowo budzi się o 6:00, ale jak dziś zasnął o 10 tak spał do 14 (z przerwą na jedzonko). Chyba taka pogoda.

Viltutti - u mnie też bujanie sprawdza się najlepiej, więc w sytuacjach kryzysowych Misiek ląduje w bujaczku. Huśtawka ogrodowa też się sprawdziła jak byliśmy u dziadków :-) tylko wózek jest be.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry