U nas dzisiaj najlepsza zabawa bylo przyjmowanie pozycji na czworaka i bujanie sie do przodu i do tylu po czym proby przesuniecia ktorejs konczyny co konczylo sie upadkiem na pyszczek lub na bok. 3 sekundy i znow byl na czworaka. Nawet nie wiem ile razy w ciagu dnia powtorzyl ta czynnosc ale ze 100 razy pewnie bedzie. Wytrwaly jest niesamowicie. Dawalam mu miesiac na zaczecie raczkowania ale obawiam sie ze moze to byc szybciej!!!
Tymek mi goraczkuje i ma gila do pasa. Ignas tez troche zagilony ale lepiej to znosi. Ale obawiam sie ze czeka mnie nieprzespana noc. Ide pozmywac, wykapac sie i klasc bo nie wiadomo ktory sie pierwszy obudzi i o ktorej.
Tymek mi goraczkuje i ma gila do pasa. Ignas tez troche zagilony ale lepiej to znosi. Ale obawiam sie ze czeka mnie nieprzespana noc. Ide pozmywac, wykapac sie i klasc bo nie wiadomo ktory sie pierwszy obudzi i o ktorej.
Rany a Kubusiek ledwo się na brzuszek wtoczy z moją pomocą
ale ostatnio zauważyłam że zorientował się,że można odepchnąć się do tyłu rączkami i kawałek odjechać
Tylko tyle że mój to nerwus i jak mu coś nie wychodzi to w bek i juz nie chce cwiczyc nowych umiejetnosci:-(
no i szkoda dzieciaczków bo się męczą
Naprawdę pogodne to moje dziecko, budzi się i od razu uśmiech pełną gębą (choć chyba powinnam napisać bezzebną
) Wczoraj wieczorem jak szłam spać to obudziła się, łypnęła na mnie i uśmiech od ucha do ucha, mało co nie parsknęłam śmiechem, ale powstrzymałam się, pogłaskałam po główce i na szczęście poszła z powrotem spać.