Moja wczoraj od rana wyla, ale się jej polepszylo jak mama przyjechała. Niestety jedna drzemka doprowadziła nas obie do szału tak od 17 juz. Niestety wracamy do dwóch drzemek bo ona chyba za mała na jedną. Tylko dwie skutkują tym, że idzie spać o 21.. ale przynajmniej jest fajna i do życia, bo z jedną to od 16-17 zaczyna marudzić, a o 18 juz wyje :-(
Dziś wstała i tez zaczęła od wycia. Chyba zęby bo naprawdę ostatnio bardzo zyciowa była. Spała godzinę na spacerze z nianią gdy wygodna matka oddawala się zakupom.. m.in nabylam łańcuszek z krzyzykiem dla chrzesniaka. Jutro m ma wolne przyjeżdża mama a my z m decydujemy o meblach, zamawiamy i kupujemy farbę :-) m chce jeszcze jeansy kupić to będzie ciężki dzień ;-)
Trzymajcie się wszystkie mamy jeczacych :-) bo moja juz skrzeczy za mną, a ja jeszcze musze książki posciagac z regałów..