U nas nocnik przyjdzie sam. Z Młodym też nie planowałam, co i jak i poszło samo w odpowiednim momencie.
Ja też zaczęłam zdrowsze odżywianie i jakieś wygibasy planuję. Muszę w końcu się ogarnąć.
Milenka nam logopeda, do której trafił Młody jak miał 2 lata powiedziała, że predyspozycje genetyczne też mają znaczenie. Wypytała mnie wtedy o poród, ciąże, rozwój Młodego. Mój starszy w dalszym ciągu pod opieką logopedy jest i tak już rok.
Ja skrzyknęłam koleżanki u siebie w weekend na winko.
U mnie dowaliło śniegu, a ja dziś latania miałam. Masakra, ślizko, bo ten śnieg mokry, ale dzieciaki trochę polatały po podwórku.
Młoda w łóżeczku śpi z łosiem albo misiem, ale czasami ich też wywala. Nie ma problemu, żeby zasnęła bez nich.
Ja też zaczęłam zdrowsze odżywianie i jakieś wygibasy planuję. Muszę w końcu się ogarnąć.
Milenka nam logopeda, do której trafił Młody jak miał 2 lata powiedziała, że predyspozycje genetyczne też mają znaczenie. Wypytała mnie wtedy o poród, ciąże, rozwój Młodego. Mój starszy w dalszym ciągu pod opieką logopedy jest i tak już rok.
Ja skrzyknęłam koleżanki u siebie w weekend na winko.
U mnie dowaliło śniegu, a ja dziś latania miałam. Masakra, ślizko, bo ten śnieg mokry, ale dzieciaki trochę polatały po podwórku.
Młoda w łóżeczku śpi z łosiem albo misiem, ale czasami ich też wywala. Nie ma problemu, żeby zasnęła bez nich.

nawet bez marudzenia, teraz po tych lekach widać że jest mu lepiej, trochę jeszcze kaszle ale ogólnie ok i nawet w nocy całkiem nieźle śpi tylko... ja nie wiem co z jego uszami bo co raz siada mi na kolanach i żeby go miziać po uszkach raz po jednym raz po drugim i teraz czy coś mu tam jeszcze dokucza czy poprostu to takie fajne??
