Ja przez tą względnie ładna pogodę nie mam za bardzo jak pisać, bo po pracy wchodzę do domu i zanim wyjme klucz z zamka, słyszę "mama tam" i widzę O. zakładającego buty. Więc tym sposobem wychodzę z domu o 7 a wracam o 19... Nie wiem jak przeżyję tak jak będzie naprawdę ciepło. A weekend nie zapowiada się leniniewie- jutro mamy wycieczkę do nowego kolegi i na salę zabaw, a w niedziele jedziemy na tor wyścigowy oglądać znajomych, nadają super pogodę więc nie ma co w domu siedziec.
Oczywiście na tygodniu jesteśmy sami, bo tatuś w wiecznych delegacjach, więc łatwo nie jest ogarnąć wszystko.
W piątek za tydzień są u nas wyniki rekrutacji do przedszkola, nie mogę się doczekać ;-)