Skasowało mi całego posta, a tyle go pisałam... P*** router. Powiedziałam mężowi, jak go nie naprawi, to idzie do kosza.
A więc,
Madziolina, naprawdę, jak ściągnę stanik to mi kapie na brzuch:/
Dagmar, to ja się zgłaszam, żebyś urodziła za mnie! Co na wymianę?:*
Edysiek, żarłoczek jesteś!
Misiarska, super, gratuluję dzidziów! Ciekawe, ile będą po porodzie ważyły.
Innym nie odpisuję, bo już zapomniałam, coście pisały

Musiałabym jeszcze raz przeczytać całość, a zaraz wybieram się do nauki.
W szkole rodzenia uczyliśmy się dziś przewijania i kąpania :-):-):-)
A mąż się obronił i dostał tiramisu w nagrodę
Jeszcze fotki wstawię na maluszkowe zakupy i spadam do nauki.
Dobranoc wszystkim
