• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Witajcie dziewczynki :-)

Ja już dzisiaj od 7:30 na nogach i jakaś taka wyspana jestem mimo że poszliśmy spać późno bo w końcu śledzik był i sąsiedzi wpadli na chwilkę :-)

Jak was tak poczytuję to wychodzi na to że bardzo dużo jest planowanych cesarek :szok: ciekawe jak to będzie u Mnie zobaczymy czy Niunia się obróci :-)

A dzisiaj przychodzi moja niania elektroniczna I cieszę się jak dziecko :-p przy okazji zobaczymy co porabia nasz piesio jak nas nie ma w domku bo mamy możliwość nagrywania pracy niani :-)

Miłego dzionka brzuchatki :-)
 
reklama
Witam się i ja porannie. Wstałam dzisiaj po 7, bo obiecałam mężowi owsiankę, ale teraz zasypiam na siedząco. Chyba idę z powrotem do łóżka. Albo po kawkę. Jeszcze pomyślę.
 
Ja też dziś od 8:00 nie śpię i nawet czuje się wyspana :-). Może to dlatego, że mąż wziął sobie dzień wolny żeby mu tydzień szybciej zlecial ;-) i super bo z nim zawsze jakoś fajniej jest... Jutro się spotkam z dziewczynkami, a w piątek mąż pracuje do 13:00 i weekend!!!:-D:-D:-D
 
Dołączam do nieprzytomnych. Dziś nocnych atrakcji starsza córcia mi dostarczyła - od drugiej akcja kibelek, ból brzucha. Padam na twarz. Młoda do przedszkola już dziś poszła, Ola za to została. Dietetyczny krupniczek się gotuje, przy okazji i ja się pożywię.

Ciekawe jak tam Dagmar sobie z gromadką radzi

Marcia mnie też jeszcze staników do karmienia brakuje. W mothercare są fajne dwupaki, cenowo nawet do przyjęcia, miękkie i usztywniane.

Mój P ze znajomymi już mają mój poród zaplanowany - jedni znajomi obok szpitala mieszkają, mam rodzić w piątek po południu, jak już mężusia obecność w szpitalu nie będzie potrzebna to zmienia lokal i zaczynają świętowanie. Nawet Ola się w ten piątek wkręciła i pytała czy już wiem w który piątek będę rodzić. Chyba nie mam wyjścia, planów przecież nikomu pokrzyżować nie mogę:cool2:
 
Witam się i ja z kawą najchętniej bym poszła dalej spać od 6 do 8 mają przerwę w spaniu obudziłam się jak P wychodził do pracy i czułam się wypoczęta ale usnełam na pół godziny i Wiki przyszła a teraz jestem nie przytomna . Na dodatek Wika jest chora dopadło ją chorubsko mam na dzieję że ,mnie ominie , chociaż znając moje szczęście to w końcu i mnie do padnie .
Wczoraj was czytałam ale miałam jakiś ciężki dzień i nawet nie miałam mocy ani weny by wam odpisać . Miłego dnia wam życzę Mamuśki :-):-)
 
Witam się przy kawusi. Oj widzę, że większość źle sypia, ja podobnie, tylko dzisiaj po raz pierwszy od niepamiętnych czasów przespałam 9 h bez przerwy na siku :szok: od razu człowiekowi lepiej.

Dopadł mnie ostatnio syndrom wicia gniazda, rozbebeszyłam wszystkie kartony z pierdółkami dla Emilki, wywaliłam na dywan wszystko co zostało do prania, posegregowałam po raz piąty ubranka i zabrałam się za pranie pieluch. Mieszkanie wygląda tragicznie:D

Sandra, zdrówka dla młodej.

Marcia, Magda, ja też muszę kupić staniczki, ale nie chcę tego robić już teraz, bo boję się, że kupię sobie na wyrost, a biust mi już nie urośnie albo urośnie bardzo i będą za małe. Więc się wstrzymuję. Przez internet trochę się boję, bo lubię mieć idealnie dopasowany rozmiar.

Ciekawe, co u naszych rozpakowanych mamusiek.
 
witam sie i ja:-D
U mnie noc lepsza od poprzedniej, ale i tak padnięta jestem i nawet stres przed wizyta mi nie pomaga......
Stanik do karmienia mam z poprzedniej ciąży-szału nie robi ale jak znam życie skończy sie na butli więc puki co nie kupuję nowego......
Na więcej mnie dziś nie stać-oczy mi się zamykają....wieczorem się odezwę.
 
Jestem w głębokim szoku, bo przespałam elegancko całą noc i dopiero niedawno zwlekłam się z łóżka :szok: aczkolwiek nadal jestem senna... ale wczoraj miałam intensywny dzień, przed południem lekarz ( nie wypatrzył symptomów nadchodzącego porodu :( ) później nareszcie obejrzałam sobie tygodniową siostrzenicę ( ale fajny duperelek! jeszcze bardziej nie mogę doczekać się mojego Alka ;-( ), po południu OBI i zaopatrzyłam się w akcesoria do przyspieszania porodu ( grabie, szczotka do czyszczenia kostki itp :-P ), a wieczorem szkoła rodzenia. I pierwszy raz nie byłAm zadowolona z zajęć, bo były o karmieniu piersią i jakoś tak za dużo pierdzielenia jak na kazaniu... ale co zrobić :-)
 
reklama
...po południu OBI i zaopatrzyłam się w akcesoria do przyspieszania porodu ( grabie, szczotka do czyszczenia kostki itp :-P ), a wieczorem szkoła rodzenia. I pierwszy raz nie byłAm zadowolona z zajęć, bo były o karmieniu piersią i jakoś tak za dużo pierdzielenia jak na kazaniu... ale co zrobić :-)

Viltutti jestem ciekawa co do skuteczności :-) Wczoraj na zajęciach dziewczyna pytała czy liście malin dają radę na przyspieszenie porodu. Położna powiedziała, że może spróbować się nimi biczować ;-) ale nie sądzi... O karmieniu piersią szykują mi się aż cztery najbliższe spotkania - to dopiero będzie pierdzielenia :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry