• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Ja też dziś o 6 wstałam, a to do mnie raczej niepodobne.
Młoda w przedszkolu, starsza ma jeszcze półtorej godzinki, a ja potem do galerii po jakieś wiosenne butki pojadę

Coś niezdecydowane te kwietniowe chłopaki "chyba się już urodzę, nie może lepiej jeszcze poczekam"

Ancona bez sensu to twoje leżenie w szpitalu, lekarze na ogół wypychają do domu jak tylko się da a tu trzymają cię na siłę.
 
reklama
Witajcie

Wykończy mnie to moje dziecię z czkawką :/ szok od samego rana.

Ancona trzymam kciuki, żeby sie zaczęło :)

Sandra, Milenka jakieś wiadomosci ?

Viltutti jak Twój mężczyzna ?

Agutka a już myślałam, że jak rano otworze forum to bedzie wiadomość, że tulisz już swoją piciechę.

Agmaa ja przed ciążą w okresie jesienno-zimowym spałam w skarpetach bo byłam zmarzluchem. Natomiast teraz odkryta w cienkiej piżamę bo rownież mi gorąco.


Ja wczoraj wieczorem łykałam nospę i magnez bo mnie dziwnie podbrzusze bolało/ciągło/ piekło/spinało i w szyjce coś kuło jakby mały tam coś majstrował. Noc przespana tylko raz wstawałam do wc.

Dzisiaj wizyta u dentysty. Potem pewnie rytualnie wskoczę do mothercare :D na poprawę humoru :D
 
Hello!
Ancona - to nieludzkie tak Cię trzymać. W moim szpitalu juz by Cię wypuścili, bo takie stresowanie się nie przyspiesza porodu. Jednak co szpital to metoda. Mnie też by szlag trafił. Jak lezałam na patologii i łaziłam po schodach zeby przyspieszyc, to położna mówiła, ze to nie ma sensu, tylko męczy kobietę. Porodu nie wywoła. Mnie zastanawia dlaczego Ci nic nie robią. A moze wypiszesz się na własne zyczenie??? Ja bym chyba kurcze tak zrobiła...
Milenka, co u Ciebie???
Agutek - przeczołgał Cię Twój synuś wczoraj, nie powiem. Rany co to za męskie pokolenie pod naszymi sercami rośnie???? Nie chcę myśleć co mój niedługo będzie wyczyniał.
Kroczek - gratuluję 34 tygodni!!!! Brawo!!!!!
Widzę, ze dzisiaj w większości to poranne ptaszki jesteście :-) Ja też nie powiem do nich się zaliczam: oko otworzyłam o 5.45... Dzisiaj jadę zaraz do kolezanki, bo znalazła jakieś ciuszki malutkie po swoim synku, więc jadę, a potem rozpocznę pranie.... Rany, jakoś odwlekam ten moment na ile mogę...
Musze zrobić listę rzeczy do szpitala i zaczać je kupowac, przygotowywać itd.
 
Witam :-)
Ja nie śpię od 5, ale jestem wyspana :tak: Po prostu w nocy nie miałam żadnych pobudek i obudziłam się wypoczęta, poleżałam jeszcze godzinę i wstałam.

Ancona
nieźle Cię ten synek wymęczy tym oczekiwaniem, chyba bardziej niż samym porodem. Jednak to już chyba naprawdę kwestia dni.
Agutka Twój łobuziak też Cię zrobił w konia ;-)
Wychodzi na to, że niezłe gagatki z tych chłopaków będą :-D

Jotemka ja do tej pory nie bałam się porodu, choć nie mam miłych wspomnień, ale jak Ty piszesz, że się boisz to chyba i ja zacznę :szok:
Fajnie, że wpadną Ci jakieś ciuszki, powoli nazbierasz wszystko,
Mamy niemal ten sam termin, mi ciągle wydaje się, że to jeszcze czas, w końcu został miesiąc. Ciekawe kiedy do mnie dotrze, że to już, w kwietniu czy dopiero jak trafię na porodówkę :baffled:

Kroczek gratki 34 tygodnia :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry