Juszka1988
Fanka BB :)
Nieznajoma nic się nie martw, jutro wieczorem będę już na wsi a tam podobno nawet w kuchni czeka na mnie osobista prycza hehe
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Bo na L4 powinnam być grzecznie w domku, nie będą mnie z zusu ścigali czy coś?
Celina juz nam mówiła przez nos i chrapała jak stary chłop.Susi, trzymaj się tam! Musisz być na święta w domu!
Secreto, Jagna, dziękuję.
Dopytałam Męża (bo to on był z Frankiem u lekarza) i ten lekarz mówił o badaniu słuchu, ale stwierdził, że póki co na to za wcześnie. I jak po - powiedzmy - miesiącu nie będzie poprawy, to wtedy będziemy działać dalej.
Sprawdzał Frankowi mowę, kazał powtarzać jakieś wyrazy - żeby stwierdzić, czy nie wymawia głosek nosowo. Poza tym Franek nie chrapie, nie chodzi z otwartą buzią, oddycha przez nos, no i nie choruje co chwilę, więc to raczej nic strasznego.
Ja myślę, że nałożyły mu się wychodzące zęby trzonowe, obniżenie odporności z tym związane, no i ta infekcja ucha. On jakieś 3 tyg. temu skarżył się jednego wieczora na ucho i już mieliśmy iść do lekarza, ale na drugi dzień było wszystko ok - zero objawów chorobowych. Ale po 3 tyg. przyszedł katar i zapalenie. Ten laryngolog twierdzi, że jest 3 rodzaje typowych bakterii przedszkolnych, które mają okres wylęgania właśnie 2-3 tygodnie i przy pierwszym uderzeniu Franek mógł sobie z nimi poradzić, ale już wtedy ten migdał mógł mu się powiększyć i tak walczył z tymi bakteriami, rozrósł się, więc zaczął oddziaływać na słuch, aż w końcu doszło do zapalenia ucha.
Teraz dał nam jakieś leki na wzmocnienie, jakiś olejek do inhalacji na noc, żeby się lepiej spało i sole do kąpieli. I po takiej 2-3 tygodniowej kuracji powinna być poprawa.
***
Rozpisałam się niepotrzebnie. Wybaczcie. Ale strasznie się tym martwię.
Ech, powiem Wam, że z tymi dziećmi to zawsze pod górkę![]()
Jak ja zemdlalam i karetka przyjechała, to pierwsze co facet sprawdzał to paznokcie, miałam sine. I takie coś na palca zakładali, ale nie dało się sprawdzić bo miałam strasznie zimne ręce, nawet rozcieranie nie pomogło.Właśnie się naczytałam, ze nie można mieć tipsów czy pomalowanych paznokci na porodówce bo w razie operacji (a cesarka jest operacją), anestezjolog patrzy na płytke i po tym ocenia stopien krążenia czy coś takiego
Kurdę no.... Fakt ze dopiero co zrobiłam i za 3-4 tyg same zaczną mi odpadac jak ich nie odnowię wiec się nie martwię na zapas...ale lipa totalna...
ale faktycznie może lepiej nie ryzykować....
Musze się dowiedzieć jak to jest u nas w szpitalu...
No kurde....![]()
Na L4 możesz być poza domem, np.: pod opieką rodziców.Oby! Bo do Tarnowa mam kawał drogi do szpitala jak coś.
A właśnie, wiecie jak to jest z L4 gdybym trafiła do szpitala jakieś 200km od domu?Bo na L4 powinnam być grzecznie w domku, nie będą mnie z zusu ścigali czy coś?

Wstałam po 12
Rano zjadłam wypiłam i położyłam się jak mąż odprowadzał Celinkę. Ale i tak 3 dzień wody nie ma, więc nawet prania nie wstawię. Idę zaraz po mała i do Lidla, może woda wróci.