Munius, dwa razy czytałam ta książkę no i chwale ją
Chyba kupię ta biblię dla dzieci, łańcuszek i chyba szczotke albo grzechotke z grawerowanym napisem waga długość data itp. Dziękuję za pomysły!
Dzisiaj idę na badania, krew i siuski, ale mam problem bo nie chce mi się siku....
Ktoras pisała że zaczyna się bać porodu, też już zaczynam o tym myśleć, boję się ale myślę zaraz że dam radę nawet i rodzic 20 godzin. Muszę po prostu, bo już zaczyna mi się robić ciężko, chce już ten marzec tak ogólnie a to jeszcze dwa miesiące....
Mamusiu synka, współczuję ci sytuacji rodzinnej, ta miłość między twoja teściowa a twoim mężem jest chora. Twój Tomek jest bardzo podatny na jej sugestie, robi to co mówi i powiem, że jest trochę zimny. Nie obraz się tylko, bo to co piszesz ja tak odbieram. Mój nie wyobraża sobie tego jak można jakąkolwiek kobietę w ciąży tak zdenerwować żeby miała skurcze. Nie wiem o czym myśli twój mąż, naprawdę nie wiem i ciężko mi to pojąć. Można mieć szacunek do rodziców, ale też trzeba mieć szacunek do żony/męża. Powiem ci jeszcze, że twoja teściowa zachowuje się po prostu jak rozpieszczony szczeniak."zabralas" jej syna, to ona będzie ci dokuczac. I myśli, że to działa.... i powiem ci jeszcze, żebyś nie pokazywała jej jak bardzo jest ci przykro. Możesz się nam wygadac, wyplakac ale jej łez nie pokazuj. Kochana jesteś silna, ja wiem o tym. Spodziewam się też że dużo przezylas, jak każda z nas, wystarczy pomyśleć że rodzice twoi już nie żyją, radzisz sobie z tym, a jak z tym sobie radzisz to i z taka stuknieta teściowa sobie poradzisz. A twój mąż nie żyje z mama, nie śpi z nią, nie ma z nią dzieci, tylko ty jesteś jego rodzina teraz, więc nie rozumiem go już w ogóle tak szczerze, co mnie drażni. Będzie dobrze, nie przejmuj się nią nawet bo nie warto.