reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

reklama
Jagna, dzięki :) To może poczekam aż m przyniesie świeże drożdże.
Też chciałam zapytać czemu się nie objadać w 9 miesiącu, ale już wyjaśniłaś. Ciekawe, czy to prawda? Coś w tym jest, że jak się zapełni brzuch czymś innym, to macica za dobrze nie reaguje - wczoraj wieczorem tak mnie suszyło, że wypiłam 1,5 litra wody w parę minut, i potem miałam taki wielki baniak zamiast brzucha, skórę strasznie napiętą, wszystko twarde i myślałam, że pęknę :/ Nie wiem co mnie napadło.
A donuty to nie jak oponki, bo bez sera się robi. W każdym razie nie zamierzam zjadać ich dużo :)
 
Ja co roku smaze donaty do przedszkola na tlusty czwartek.Polewam dzieciaka czekolada i posypuje kolorowa posypka. W tym roku chyba odpuszcze :-( ,bo to ciasta idzie z 4-5 porcji jest co robic. Chyba ze tylko naszej grupie zrobie.
 
Te donuty z Biedronki są całkiem dobre :)
Ja jeszcze nigdy nie robiłam. Ale oponki na Tłusty Czwartek będą na pewno :) I może różyczki zrobię :) Albo chrust.

A ja mam inne doświadczenia z drożdżami. Mocniejszy zapach moim zdaniem mają świeże :) A suchych zawsze używam tych:
Drożdże instant - Dr. Oetker

Drożdżówki słodkie wolę na świeżych, ale do pieczywa w zasadzie zawsze używam instant :)
 
Styczniowki szaleja :D juz 30 maluszkow u nich jest :D

Dziewczyny jaka posciel najlepsza do lozeczka 70x160?
Myslalalam zeby kupic taka 100x140? Tylko maly wybor jest poszewek :(
Zas 140x200 bedzie przeciez ogromna :szok:
Mala poki co ma posciel ktora prababcia uszyla do kolyski... Ale ma glupie wymiary 70x130 a takich poszewek nie ma nigdzie :sorry:
 
Nam na szkole rodzenia polozne tez mowily ze przejedzenie moze wowolac porod i jako dowody mowily o wiekszej ilosci porodow u nich po SWIETACH Bozego Narodzenia.

Ja pamietam ze tak sie martwilam ze moge urodzic wczesniej ze nawet w sylestra u znajomyh zaczelam tanczyc ok 23. Wiedzialam ze nawet wtedy do styczbia jakos dochulam.


3h prasowalam. Myslama ze urodze przy tej desce. Ale mialam tez rzeczy Tadzia i moze dlatego.

Monisia dobrze ze tesciowie oddadza wszystko.

Joasia Tadzio kaszle ale rzadko i ma taki odrywajacy sie kaszel, wiec idzie ku dobremu. Dzisiaj u laryngologa nic sie nie dowiedzialam. Cos niewyrazne te ucho lewe i tyle. Jak cos to mozemy przyjsc na kontrole za tydzien. Tia nie mam co robic tylko co chwile wydawac 130 zl zeby ktos pogrzeal w uchu w sumie w ten sam sposob co pediatra.

Ja zadnych ciuszkow na 50 cm nie kupuje. Wydaje mi sie ze te na 56 takie jakies malusienkie sa.

Obejrzalam film UKLAD ZAMKNIETY i zalamalam sie naszym krajem.

Susi mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze i ze wrocisz ze szpitala jak najszybciej.

Ja tam sie ze sniegu ciesze.oby sie tyloo utrzymal.

Spadam spac. Jutro chyba przejade sie do moich rodzicow bo Tadzii codziennie mowi mi ze mam dzwonic do Dziadka Jasia. Dziadek wszystko naprawia. Schodzi z nim do piwnicy i pozwala wbijac gwozdzie i robic inne cuda, wiec Tadzo zachwycony.

Bylam u dentysty. Ale ta nic tam nie widzi i twierdzie ze mam odslonieta szyjke i stad ta nadwrazliwosc. Zrobila mi fluryzacje i tyle.
 
Munius a to jak np zrobię sobie hybryde ale french to nie mogę mieć w czasie porodu?? Przecież w sumie tylko końcówka może być biała a reszta przeswitujaca :)
Munius ale to jak to? Twoja mama teraz niedawno rodziła dziecko i nie dała ci nic do wyprawki? Kurcze aż w szoku jestem... troche jej nagadaj to może coś ogarnie...

Koreczek nie przejmuj się bratową... kurcze rozumów nie pozjadala żeby być taka mądra... ehhh jak mnie coś takiego wkurza. Unikaj jej gadania bo nie warto się denerwowac.

Malpawzoo te krzesełka naprawdę fajne tylko nie mają tej fajnej opcji co bujaczki, ze się nie kołyszą :(
A sen miałaś niezły hihi mi się kiedyś śniło że w mróz zostawiłam małego na balkonie... pod kocykiem tylko hehe... skąd się te sny biorą to ja nie wiem...

Mamusiu ale sąsiadka... ja pierdziele skąd ludzie mają tyle tupetu żeby tak dogadywać... nie czaje tego, zero wyczucia.
Nudne życie? Hihi ona ma ze sobą jakiś problem... zdecydowanie skoro czepia się ciebie. Ehhh... no ręce i cycki opadaja. Ja w sumie też strasznie nudna jestem bo tylko sklep, sprzątanie, obiadki... kurczaki ale mi z tym teraz dobrze :)) czasem pobyc sobie taką kurą domową jest fajnie. Tamta wariatka niech zajmie ale synkiem szogunem :)

Co do laktatorow to ja się właśnie zastanawiam... bo w sumie byłam zdecydowana na ręczny... ale ostatnio dość dużo słyszę opinii ze elektryczne są lepsze... jak wy uważacie?

Katrine ale ten sen z teściowa był niezły... brrr mrożący krew w żyłach... le coś w tym musi być skoro wpadła dziś i cie wkurzyła... wróżka jakaś z ciebie :)

Co do planu porodu to ja bym chyba przede wszystkim chciała żeby mnie nie nacinali... ale to też życie zweryfikuje bo może być taka potrzeba... ale chyba się pozapoznaje co jeszcze można by było dodać do takiego planu..

A ja jeszcze odnosnie lewatywy hehe bo temat nie męczy... jak to jest? Robią lewatywe i od razu się leci do kibelka? Czy jak? Robią nawet jak nie ma się potrzeby zrobienia qpy? Kurcze ja zielona jestem... wole was zapytać niż w szpitalu :)

Monika 0605 współczuję sytuacji z teściani... niepoważni ze pożyczyli a teraz kiedy najbardziej potrzebujecie to się wykrecaja... pogadaj z mężem niech on im coś powie bo to nie w porządku.

Ale szalejecie z tym jedzeniem :) mnie dziś naszło na kluski z truskawkami :) no i zrobiłam i zjadłam były pyszne... tylko że teraz mam efekty... spać nie mogę bo zgaga mnie koszmarna męczy... chociaż chyba powoli zaczynam się przyzwyczajac do tego późnego chodzenia spać... chociaż mogę Was nadrobic :))

Dziewczyny gratuluje udanych wizyt :) mnie w tym tyg czeka badanie krwi i w piątek usg :) już nie mogę się doczekać :)

Wy dziewczyny mówicie o zimnym piwie? Kurczaki ja to bym drinka walnela whisky cola cytrynka i lód.... ehhh... a to jeszcze tyle czasu zanim będę mogła :(tym bardziej że na gazowane napoje reaguje wiadomo jak? Zgagusią... bleee...
Poczytam jeszcze chwilę książkę i sie położę... może uda mi się zasnąć:)
Dobrej nocy:)
 
Witajcie ponownie kochane marcóweczki ;* :tak:

Późno zajrzałam, ale siedzi u nas kolega i pije z moim wódkę, bo stety – niestety…brat mojego żeni się z tą idiotką w tym roku we wrześniu! :wściekła/y:Masakra jakaś, jestem w ciężkim szoku, mój też i musi odreagować, a brat dalej przez „swoją idealną kobietę” jak się nie odzywa tak się nie odzywa do mojego Zbyszka…już widzę nas na tym weselu, jak oni się nie pogodzą :no: Ta wariatka u nas w rodzinie, masakra jakaś, a mieliśmy wszyscy nadzieję, że jeszcze się go uratuje...odcięła go od wszystkich :crazy: A mówiła jak ją poznaliśmy do Zbyszka "Twój brat będzie chodził jak w szwajcarskim zegarku, zobaczysz daj mi pół roku" i równiutko kurde pół roku minęło, a on oświadczył się i sala weselna zarezerwowana :angry: Poza tym kto taki normalny tak mówi do wszystkich, a jego brat tylko na to się uśmiecha...no sorry, musiałam się wygadać, bo sytuacja mnie bulwersuje! :baffled: Dał sobie wejść na głowę i nasrać, do tego ona podciera się jego krawatem! :confused: (on musi chodzić w garniaku i krawacie do roboty)
***
Byłam u kosmetyczki, zdjęła mi hybrydę i założyła nową, ale paznokcie strasznie wysuszone, więc to będzie ostatnia i po porodzie też ostatnia do czasu aż się odbudują :-( Nie wzięłam frencha tylko czerwień taką jak dojrzałe wino :tak: Po kosmetyczce pojechałam po tą huśtawkę-leżaczek Fisher Price, za 150 zł. kupiłam, nie chciała więcej zejść, podejrzałam przy okazji u niej matę Fisher Price Rainforest - super sprawa! Położyła córeczkę i włączyła jakieś światełka na górze, muzyczka grała, bajerancka - możliwe, że od niej kupię tą matę za parę miesięcy o ile wytrzymam i nie kupię wcześniej jak znajdę używkę po okazyjnej cenie, bo ona zaproponowała póki co 60 zł :-) FISHER PRICE MATA EDUKACYJNA RAINFOREST K4562 (3866262300) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Wózek ma X-landera - bardzo poleca i karuzelkę z projektorem, też spoko podobała mi się :tak: Zanim wyruszyłam z Nowodworów w stronę domu z tą huśtawką (już miałam wysiadać i po taksówkę dzwonić, bo cięższe to było niż się spodziewałam, a dwoma autobusami do domu) to Zbyszek już miał czas i podjechał po mnie w połowię drogi, wziął leżaczek i zawiózł mnie do CH Marki - tam się zaczęło! Kupiłam w C&A kolejne dresy, ale tym razem tylko spodnie, bo bluzy pod kolor nie było, buty Emu, top na ramiączka w New Yorker, zjadłam w Kfc Grander Texas z bekonem, wypiłam latte waniliowe, połaziłam jeszcze po sklepach i poszłam do Ikei, tam nakupowałam pierdół, a w między czasie założyłam kartę Ikea Family, dostałam za to darmową herbatę i kupiłam sobie klopsiki z sosem żurawinowym i puree :-) Myślałam, że będzie tragicznie po tych zakupach, ale nie jest źle za to strasznie brakowało mi tego i to bardzo :-( Muszę skończyć tą teorię i zdać prawko, to tymi autobusami nie będę musiała się tłuc, dzisiaj nade mną stanął jakiś szogun śmierdziel - obrzydlistwo! :angry: Czułam jego niemycie się...bleee! :no:
A i najważniejsze, byłam w Świecie Dziecka i podpatrzyłam wózki, niestety trafiłam do niego dopiero o 20:50, a o 21 zamykali i nie za wiele zdążyłam obejrzeć. Był Cadet Navington, dowiedziałam się, że producentem tego wózka jest X-Lander :-) I przestają już produkcję pod tą nazwą, będzie X-lander zamiast Cadet :tak: Widziałam też Baby Design Lupo - fajne te wózeczki, zawieszenie mają takie bujające się :tak:
 
reklama
WITAM wśród cierpiących na bezsenność....:baffled: Ja nadal chora, w sumie ciężko stwierdzić czy czuję się lepiej bo siedzę i piję herbatę z malin, A JEST 3 NAD RANEM:nerd:...lekko głowa boli i gardło :baffled:...i chyba ...tak chyba ucho... :-(
***

DZIŚ MAM WIZYTĘ U GINA &&&&&&&&& za mnie kciuki, mam nadzieję, że Domisio przybrał na wadze i kolejna wizyta dopiero za 4 tyg bo inaczej pójdę z torbami :-(:-(

***
Doczytałam jedynie te kilka stron z wczoraj...wybaczcie ale na tel. nie odpisałabym żadnej, a że nie śpię to sobie przy kompie siadłam :tak:

***

Joa_sia - Ślicznie waży Twoja córeczka, dobrze, że blizna po CC się trzyma!

Alesia - Dobrze, że napisałaś będę mogła dziś porównać wagi naszych dzieciaczków, bo ciążowo idziemy tym samym wiekiem i wagowo nasze maluszki też podobnie :happy2: Super, że OK!

Monisia -
My krzesełko kupiliśmy jak Niśka już potrafiła sama siedzieć. My mamy takie " nie na wypasie" TYLKO TRADYCYJNE ze stolikiem drewnianym właśnie. Przyznam się, że u nas się na prawdę super sprawdził. Zajmuje mało miejsca, stoliczek był zdejmowany spokojnie można doczyścić, a potem dziecko ma taki swój pierwszy zestaw ze stolikiem. Nie wiem jaka firma ale chyba taki zwykły drewex.

Weronika - Gratulacje, wiadomości z wizyty czytam dobre :tak: ja tam się bez skrupułów rozstawałam ze swoją pracą...chociaż nie powiem ...zdarza mi się czasem tęsknić :happy:

mamatek - no ale jako kobieta w ciąży, masz prawo do chwilowych słabości i zachcianek więc mam nadzieję, że donut czy jak to się tam pisze:confused: bo w sumie nie wiem co to :blink: poszedł Ci na zdrowie :tak:

EWA - Przyznam się, że czytając twoje wypowiedzi nadal jestem w szoku :happy::szok:... Robisz tyle rzeczy na raz...albo inaczej, masz czas na tyle rzeczy na raz, że ja bym chyba zgłupiała...
Może ja jakoś mało ogarnięta jestem...Ale jak czytam, że masz 2 malutkich dzieci (trzecie w drodze) pracę, którą przecież cały czas wykonujesz...do tego jak chyba każda z nas obowiązki domowe typu, sprzątanie, pranie, prasowanie... NO I CZYTAM o tych kulinarnych twych szaleństwach... To sobie myślę jak nic ma dwie pary rąk więcej niż ja a jej doba jest conajmniej 5 godz. dłuższa :tak::-);-) SZACUN!!!

MegiPegi -
Dla chłopaków taki czas z dziadkiem w warsztacie to mega frajda... ja widzę po moim siostrzeńcu co on z moim tatą wyprawia jak już robota jest :happy2: aż miło!!! Dobrze, że ząbki OK!

NASTKA83- &&&&& za Twoją wizytę, oby same dobre wiadomości!!!!

MUNIUŚ -
No niestety manipulantek na świecie nie brakuje... Szkoda, że osoba najbardziej zainteresowana tego nie widzi :baffled: Ale Ty życia za niego ani jego brat nie przeżyjecie, widocznie musi sięgnąć przysłowiowego dna,żeby się ocknąć i może wtedy da się jego jeszcze uratować...
ależ Ty masz siłę... bo o kasie nie wspomnę ;-) :happy2:...Ja bym po jednym sklepie padła z bólami podbrzusza albo skurczami...Wczoraj poszłam na spacer bo ewidentnie świeże powietrze dobrze mi służyło (tak sobie wmawiałam) na sen... Ale w połowie drogi zawracaliśmy bo już mnie w dole ściskało brzuch czułam napięty... A ty nie dość, że obleciałaś pół Warszawy to jeszcze z mega zakupami :szok: SZACUN!!!

Czekam jeszcze 7 minut, mąż wstaje do pracy a ja muszę go odwieźdz do sąsiedniej miejscowości, potrzebuję potem do niego dojechać autem... Oczywiście jak na złość zapadało wczoraj, a ja kierowca niedzielny...pewnie dobrą godzinę będę jechała do stolicy bo przecież ślisko ....ehhhh!!!

MIŁEGO DNIA DLA WSZYSTKICH WAS DZIEWCZYNKI!!! Trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty i badania USG...o ile któraś razem ze mną dziś ma!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry