reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

reklama
Mamusiu- ja urodziłam po 4 dnia od odejsciu czopa...zadzwon do gina i zapytaj co masz robić...trzymam kciuki za opanowanie tj do tej pory

a ja dostałam od koleżanki wielkie pudłu ciuchów i osegregowała, na 56 wyprała a większe popakowałam do worków prózniowych i bede prac na bieżąco

a na sprzedajacy z all tez cięta jestem: 10 stycznia zamówiłam posciel, rozek i kocyk...za jakiś tydzien piszą maila ze nie ma danego wzoru poscieli ok, piszę, ze może byc inny.... w piątek dzwoni kurier i pyta czy jakąś poduszkę zamawialiśmy bo maja paczki porozwalane i nie wiedza co do czego...to mówię ze 3 rzeczy a nie jedną. za jakaś godzinę przyłazi kurier-który nic o porannym tel nie wiedział i daje mi malutką paczuszkę- myslę sobie otworze i dopiero podpisze bo cos nie pasuje. otworzyłam a tam tylko 1 rzecz z trezch- wysłałam go po protokół, w międzyczasie zadzwoniłam do nich i faktycznie sie pomylili i wysłali 1 rzecz zamiast 3 i od razu babka mówi ze resztę pakują i wysyłają....no i czekam do dziś...dzwoniłam dzisiaj ale się nie dodzwoniłam, wkurzyłam się jak nie wiem co :wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
mamusiasynka - moze podjedz lepiej na IP jednak?niech sprawdza czy rozwarcie masz i jak duze - nie zawsze czuje sie skurcze ja z Karola miałam 3 cm rozwarcia przed porodem a nie czulam ani jednego skurcza
alesia - mowil ze go nic nie boli ale moze po nocy dopiero miesnie zareaguja - jeszcze nie wrocil z Poznania wiec dokladnie nie wiem; Karolinka zagląda mi pzrze ramie i nagle piszczy: mamo, mamo Ignaś!! :-D
moniqua- ja bym sie nie pzrejmowala kolorem jak to ten wozek co chcesz i cena dobra

z tym planem porodu to faktycznie jest tak ze dobrze zeby kobieta sie zapoznala bo czasem nawet nie wiadomo zwlaszcza pierworodce co wogole moze sie dziac, o co mozna prosic itd ja mysle ze wystarczy powiedziec poloznej najwazniejsze rzeczy (ja powiedzialam ze chce uniknac zzo i wolalabym nie byc nacinana) a reszta to jak wyjdzie w praniu w sumie to sama zapomnialam zeby pepowine odciac dopiero jak pzrestanie tetnic w trakcie tego zamieszania porodowego - to moze byc pewien punkt wyjscia ale i tak zycie zweryfikuje wszytsko a zdrowie i zycia dziecka i kobiety jest najwazniejsze - nam trudno ocenic co wyjdzie nam na dobre
 
a mamusiasynka - jeszcze jedno mi przyszlo do glowy i moze to cie pzrekona: podobno dzieci urodzone w 8 miesiacu maja slabo rozwiniete plucka jeszcze wiec chociazby mieli cie zatrzymac na 3 dni jezlei nie rodzisz i podac Dexaven to wyjdzie to tylko dla dobra dziecka i lepiej mu pomóc
 
MALPAWZOO - A wiesz, że w wielu polskich szpitalach przydałoby się personel postraszyć adwokatem :tak:

Wiadomo jak pacjent ma świadomość swoich praw i potrafi w spokojny, taktowny sposób je przedstawić...TO LUZZZ... Ale ja jestem też świadoma, że w chwili takiej jak poród jestem zdana na POŁOŻNĄ oraz resztę personelu... Zastanawiam się czy zdążyłabym powiedzieć chociaż połowę z tego co było napisane w planie...:confused: z drugiej strony kurcze no ja nie mam zamiaru być takim pionkiem, że jakaś małpa położna będzie się na mnie wyżywała, bo ja przyszłam rodzić a jest akurat M jak Miłość a ona je kolację, no I kurcze ją coś ominie... :baffled:

Chociaż podczas ostatniej rozmowy z ginem on stwierdził, że czasy się zmieniły, pacjentki są zupełnie inaczej traktowane itd. BYĆ MOŻE!!!
Ja podczas pierwszego porodu (w wannie do samego końca) pękłam (jak napisano w karcie wypisowej w stopniu I) cokolwiek to znaczy.... ? Pojęcia nie mam kiedy się to stało??? I szczerze??? Idąc rodzić 1 dziecko... byłam ooo taka zielona... :happy2: w pełni zdałam się na położną i na to co mówi i jak kieruje porodem... trafiła mi się świetna położna... bez dopłaty itd... ot miała dyżur... TERAZ???????????????
CHOLERA BOJĘ SIĘ NO :sorry2::sorry2::sorry2:



MONIQA - mam to samo piję jak smok..a potem dziwię się, że w nocy co godzina muszę wstawać :baffled:
 
Nifla - Niestety jedyne czego ja boję się podczas porodu to właśnie jakiejś rudej małpy wrzeszczącej :baffled:... i mimo iż wiem, że teraz podejście się zmieniło... to na prawdę czasem sam remont sal, wymiana sprzętu oraz kilku osób z personelu nie spowoduje, że mentalność (tej starej kadry) ulegnie zmianie :-(:-(...

Żałuję ogromnie, że nie stać mnie na prywatną położną SERIO....BARDZO BARDZO BARDZO...wzięłabym bez wahania :sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry