Jolcia_
Fanka BB :)
Witajcie 
Kotti wszystkiego cudnego, dużo zdrowka

Pinki dla Wojtusia samych bajkowych dni
A Wy dalej o jedzeniu ... Bleee... Jak pasztetu za bardzo nie lubie tak od kilku dni tylko pasztet i czekolada (odblokowalo mi się na słodkie, ale tylko czekolada z rodzynkami) dalej rzygolotto
Co do porodu to ja bardzo bym chciała z mężem ale on jakoś nie bardzo chce... Trochę mi przykro bo to nasze dzieło i wydaje mi się że razem powinniśmy w tym uczestniczyć... Jak nie on to myślałam o Mamie lub o Siostrze... Ale do porodu jeszcze sporo czasu i może jakoś mąż się przekona... Ale wiem że nic na siłę.
U ginekologa kobiety i mężczyzny byłam i popieram mamusie synka, pan doktor dużo bardziej delikatny i całość wizyty bez porównania na plus oczywiście dla pana.
Miłego dnia życzę i kciuki za wizyty
Kotti wszystkiego cudnego, dużo zdrowka
Pinki dla Wojtusia samych bajkowych dni
A Wy dalej o jedzeniu ... Bleee... Jak pasztetu za bardzo nie lubie tak od kilku dni tylko pasztet i czekolada (odblokowalo mi się na słodkie, ale tylko czekolada z rodzynkami) dalej rzygolotto
Co do porodu to ja bardzo bym chciała z mężem ale on jakoś nie bardzo chce... Trochę mi przykro bo to nasze dzieło i wydaje mi się że razem powinniśmy w tym uczestniczyć... Jak nie on to myślałam o Mamie lub o Siostrze... Ale do porodu jeszcze sporo czasu i może jakoś mąż się przekona... Ale wiem że nic na siłę.
U ginekologa kobiety i mężczyzny byłam i popieram mamusie synka, pan doktor dużo bardziej delikatny i całość wizyty bez porównania na plus oczywiście dla pana.
Miłego dnia życzę i kciuki za wizyty
mąż masował plecki a położna co jakiś czas sprawdzała tętno oraz jak tam się na dole wszystko ma...on chyba nie miał za bardzo pola do popisu, żeby zaglądać i w wodzie się mojemu kroczu przyglądać bo zajmował się mną, moim samopoczuciem, rozmową wsparciem, trzymaniem za ręce... więc spoko.