Mrowka, ja mam ostatnio fazę na puszkowe żarcie
Dostałam od Mamy jakieś w słoiczkach mielonki, podobno nie taki syf jak w sklepach, bo z dobrej masarni
I już ich nie ma 
U mnie dziś "paprykarz" na obiad, ale ja tak nazywam takie danie:
* podsmażona cebulka + podsmażone filety z kurczaka pokrojone w kostkę
* zalane bulionem (0,5 litra) + pomidory z puszki lub świeże krojone - i to się dusi do miękkości mięsa
* na koniec pokrojona jedna papryka do środka dla smaku
I to jemy z zieloną sałatą i bagietką. Mniam
U mnie dziś "paprykarz" na obiad, ale ja tak nazywam takie danie:
* podsmażona cebulka + podsmażone filety z kurczaka pokrojone w kostkę
* zalane bulionem (0,5 litra) + pomidory z puszki lub świeże krojone - i to się dusi do miękkości mięsa
* na koniec pokrojona jedna papryka do środka dla smaku
I to jemy z zieloną sałatą i bagietką. Mniam


A wszystko przez jedną dziewczynkę, szlak mnie trafia jak ją widzę
Pokazałam zdjęcie ortopedzie u siebie w pracy i kazał jak najszybciej założyć normalny gips i broń boże nie stawać na tej nodze ! Noga była wręcz do operacji, ale okazało się, że jest trochę za późno i noga się powoli zrasta. Więc masakra idzie się do lekarza i myśli się , że pomoże a tu nic.