farfalla88
Fanka BB :)
Ja powiedziałam jak najszybciej mogłam. Gdybym mogła powiedziałabym już w 7 tygodniu. Od poniedziałku będę miała już inne spodnie do uniformu.
Powiem wam, że dziwnie się czuję z tym, że mam iść na l4 od połowy października. Tak naprawdę to wygląda tak, że szefowa wymusza na mnie "załatwienie" zwolnienia lekarskiego. A ja nie lubię kłamać i nie umiem. Co ja mam w ogóle powiedzieć swojej lekarce na wizycie? Mam symulować, że źle się czuję? Mam kłamać? Czy powiedzieć prawdę, że szefowa mi każe wziąć wolne, bo chce kogoś zatrudnić na zastępstwo, bo chce się pozbyć "problemu"?
Powiem wam, że dziwnie się czuję z tym, że mam iść na l4 od połowy października. Tak naprawdę to wygląda tak, że szefowa wymusza na mnie "załatwienie" zwolnienia lekarskiego. A ja nie lubię kłamać i nie umiem. Co ja mam w ogóle powiedzieć swojej lekarce na wizycie? Mam symulować, że źle się czuję? Mam kłamać? Czy powiedzieć prawdę, że szefowa mi każe wziąć wolne, bo chce kogoś zatrudnić na zastępstwo, bo chce się pozbyć "problemu"?

Na pierwszej wizycie u mojego lekarza spytałam po prostu czy dostanę l4, bez tłumaczenia. Doktor powiedział, że oczywiście, pytał tylko gdzie pracuję (jestem księgową i nie jest to raczej praca w szkodliwych warunkach). Na kolejnej wizycie nawet nie pytał tylko wypisał l4 na kolejne 3 tygodnie :-)

