Witam się wieczorowo, nie mam czasu ostatnio pisać, tyle spraw na głowie... Teście robią remont w mieszkaniu i oczywiście musiałam doradzać co i jak, bo bardzo to lubią i cenią, więc cała przyjemność po mojej stronie, ale jestem zmęczona, a jutro jeszcze cały dzień na zakupach spędzimy razem

. No a wczoraj moja mamuśka miała imieniny i tak jakoś leci dzień za dniem.
Gratuluję dobrych wieści z wizyt

. Współczuje chorym i mającym chore dzieci:-(. Taki sezon, trzeba przetrwać. Ja się okropnie boje choroby, bo u mnie zwykle jest tak że od razu mam 40 stopni przez dwa dni i koniec. I co ja zrobię z taką gorączką

.
Juszka witaj;-). Ja też dziś ciacho piekłam, widzę, że taki ciastowy dzień dzisiaj. Będziemy miały co jeść w weekend.
Jolcia mnie też takie sytuacje wkurzają, te baby to w większości święte krowy są! Ale powiem ci, że dobrze, że nie wstałaś, nawet jakbyś się świetnie czuła to przecież stojąc w autobusie łatwo o upadek, tym bardziej w ciąży i wtedy tragedia gotowa!
MMka super wieści!
katrine blok czekoladowy pychaaaaaa i przez ciebie będę robic jak zjemy to co dzis upiekłam ;-)
Ja też czekam z utęsknieniem na kopniaczki od maluszka.
No i też mam ochotę na zimne piwko, ale nie skusze się nawet na bezalkoholowe, bo nic dobrego to w nim zapewne nie ma.... No cóż trzeba będzie poczekać.