reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

Witajcie!
Udanych dzisiejszych wizyt życzę ;)

mnie tez dzis jakis len dopadł i tak sobie leze.. i nic nie chce mi sie robic.
a obiad w koncu by sie przydało zrobic.. ale jeszcze niewiem co :P

Ogółem jakoś się zle czuje..
Ale maluszek kopie to jest chyba ok.
 
reklama
Secreto, mówi się "W Hucie" :P Bo inaczej od razu poznają, że jesteś obca ;)

U mnie pępek powoli zaczyna wystawać. Ale ja mam na co dzień bardzo "wpuknięty", więc mu jeszcze pewnie ze 2-3 tygodnie zejdzie, żeby całkiem wyjść na wierzch. Mojego Męża to zawsze strasznie śmieszy - mówi, że to najzabawniejszy objaw ciąży ;)

***
Postawiłam chlebek właśnie :) Ciasto wyszło genialne.
Mam do recenzji na bloga książkę z przepisami z Bitwy o Tron. Super sprawa! Chyba będziemy się stołować jak w Winterfell przez najbliższe tygodnie. Tylko szarańczę w miodzie będzie ciężko przygotować ;)
 
Witam się czwartkowo :)

nikusia powodzenia dzisiaj na usg i w pracy, oby dzisiejszy dzień Cię uspokoił. A ja też nie miałam połówkowego więc nie będziesz ostatnia.

my musimy zakupić materacyk do łóżeczka taki nietypowy 55x 110 i jakąś małą
kołderkę i poduszkę i prześcieradła i te rzeczy do łóżeczka coś tam uszyjemy z teściową fajny materiał jeszcze tylko;) i wąska wysoka szafka bo nie wiem gdzie to wszystko pomieszcze. narazie więcej nie kupuje bo nie mam tego gdzie dać.

coś miałam jeszcze napisać ale zapomniałam. pozdrawiam wszystkich! udanych wizyt i gratulacje pozytywnych wiadomości po wizytach!
 
Secreto hahahaha rozwaliłaś mnie na łopatki... a raczej Twój pies :-D się uśmiałam do monitora :-D

Mój pępek w normalnych warunkach jest mocno wklęsły, więc póki co nie wystaje, ale zauważyłam, że się spłycił i taki jakiś inny jest... czekam aż go dzidziul wyciśnie :rofl2:
 
cześć dziewczyny. gratuluje udanych wizyt i trzymam kciuki za dzisiejsze. sama mam dzis 3d- zobaczymy czy mały będzie chciał sie pokazac...też jakas depresja mnie dopada i chyba hormony od nowa daja sie we znaki bo zrobiłam się bardzo płaczliwa i w ogóle smutno mi coś. też siedze całymi dniami sama w domu (dobrze ze psa mam to moge się jej wyżalić) i mam za duzo czasu na myślenie:baffled: w ogóle sie nie wysypiam do tego. jeszcze jedno zmartwienie mi dzis doszło bo maz odebrał wyniki badań okresowych i i jak zobaczyłam jego cholesterol to sie rozpłakałam a on sobie nic z tego nie robi:angry: w weekend idziemy w gości ale od poniedziałku ścisła dieta bo nie chcę wychowywać dziecka sama!!!
 
ooo mam nowy wygląd forum :)

a ja dzisiaj mam humor do d**y.... rano byłam u gina.... oczywiście szłam szczęśliwa a wyszłam ze smutną miną.... oczywiście musiałam się potem pobeczeć bo ja taka beksa jestem..... okazało się że moja szyjka w kiepskim stanie i zaczęła się skracać :( 5grudnia mam kolejną wizytę i jak będzie gorzej to mi lekarka powiedziała że będziemy działać... nie wiem co miała na myśli..... wszystkie pytania jakie do niej miałam w jednej chwili powylatywały mi z głowy.... i teraz łaże przygnębiona..... mam dużo leżeć, odpoczywać, nie nosić córy na rękach itp. itd. .... aaaa i zero seksu....

za wszystkie dzisiejsze wizytujące &&&& trzymam kciuki :)

teraz ide was nadrobić
 
Igem, kołdra Wam się na początek nie przyda. Maluch śpi w rożku, śpiworku albo pod kocykiem. Aniela do tej pory ma tylko kocyk. A i tak go skopuje.
Poduszka to już w ogóle niepotrzebna, a nawet niewskazana. Zawitkowski (fizjoterapeuta) mówi, że dziecko może zacząć spać na poduszce jak ją sobie samo do łóżeczka przyniesie ;)
 
Igem, Ewa86 ma racje.. poduszka, kołderka to sa rzeczy które najwczęsniej przydadzą się koło 8,9 miesiąca, ja juz dziecko zaczyna samo zasypiać i tak swobodniej spać w łóżku i się przemieszczać.
 
reklama
Wogole moze skoro teraz mam termin na 7marca a do tego jeszcze 2 tyg dodatkowe to moze akurat urodze sobie prezent urodzinowy 19marca :D chociaz wolalabym na dzien kobiet jak juz zeby znow nie przenosic :D

Aneta masz tak urodziny jak mój mąż. On ma cichą nadzieję, że nie urodzę 28 marca tylko 19 na jego urodziny;-):-D
Mi kołderka się przydała zaraz po porodzie, ale mieszkaliśmy w domku, gdzie paliło się w piecu i często koło 2 w nocy robiło się zimno, więc na rożek zarzucałam kołderkę. A poduszkę, to mala dostała dopiero jak dostała łóżko.
Ania będzie dobrze, dasz radę :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry