Mama Stacha
&Franka&Janka
Bunny, miło, że o mnie pamiętasz :-)
Ja podczytuję, ale czasu na pisanie brak i ciężko się wbić w temat.
Ostatni post był przed rozwiązaniem Katriny, więc wstyd cokolwiek teraz pisać bo w międzyczasie tyle ważnych rzeczy się wydarzyło, na które powinnam odpisać.
U mnie jakoś leci, jestem teraz na pigułkach więc staraczka ze mnie żadna, ale wam wszystkim dopinguję i starającym się i zaciążonym, no i co chwila zerkam czy Bunny się nie rozpakowała
a ona tu twardo siedzi i jeszcze mnie do tablicy wywołuje :-)
Ja podczytuję, ale czasu na pisanie brak i ciężko się wbić w temat.
Ostatni post był przed rozwiązaniem Katriny, więc wstyd cokolwiek teraz pisać bo w międzyczasie tyle ważnych rzeczy się wydarzyło, na które powinnam odpisać.
U mnie jakoś leci, jestem teraz na pigułkach więc staraczka ze mnie żadna, ale wam wszystkim dopinguję i starającym się i zaciążonym, no i co chwila zerkam czy Bunny się nie rozpakowała
a ona tu twardo siedzi i jeszcze mnie do tablicy wywołuje :-)
Ostatnia edycja:



&&& za dobrą decyzje

Nigdy jakąś kwoką nie byłam , ale chyba teraz taki syndrom mi się włączył. I masz rację- tak sobie ostatnio myslałam jaki będę mieć luz z jednym dzieckiem. Nie wiem co zrobię z taką ilością czasu