reklama

Mamuśki z kaffe marzec 2010

a my znowu chyba chorzy...:( Mateuszek wczoraj dostał gorączki 38st i tak całą noc popłakiwał, budził się, czopki poszły, cyc i tak wkoło macieju. Dzisiaj doszedł katar..nie wspomnę, że właśnie dziś eM wyjeżdża i wraca za 4 dni...ten zbieg czasowy paskudny. Sama z dwójką chorych dzieci...muszę się chyba wzmocnić tylko czym? kawy nie mogę :( muszę chyba liczyć na adrenalinę.
Mam nadzieję że to 3dniówka - przejdzie szybko, albo ząbki wkońcu, tylko ten katar zbędny.
 
reklama
Qassandra - kurcze rzeczywiście nieciekawie. Znów chorowanie a Ty zostajesz sama. Biedni jesteście. Może porozmawiaj z pediatrą coś przepisze na odporność ( oczywiście po chorobie).

Ja i eM w tym sezonie nie chorujemy i mam nadzieje,że tak zostanie. Oboje pijemy olej z wątroby rekina. Ja na razie robię 2 tyg przerwy, bo już o ile dobrze pamiętam - biorę go 3 miesiące. Nawet kataru nie miałam. A na przełomie kwietnia - maja chorowaliśmy po dwa razy wszyscy.

Niestety ja znów męczę się z palcem u stóp ( tym samym co miałam zabieg). Robi mi się to samo - już walczę z tym ponad 2 miesiące! wrr

aaa i kończymy dzisiaj 9 miesięcy! Jupi!!

Dla mamusiek którym brakuje pomysłów na zabawę ściągnęłam na swojego blooga trochę różnych rodzajów zabaw. Jak ktoś ma ochotę popatrzeć to znajdziecie tutaj :

http://czasmacierzynstwa.bloog.pl/
 
Ostatnia edycja:
Badka zajrzałam na te zabawy i tam jest "Kurka kaszkę ważyła.." Ja to znałam ale u mnie sroczka kaszkę ważyła :) Uciekam bo młody chce z mama jna klawiaturz e pisać.
A już widze masz też sroczkę :)
 
U mnie też " Sroczka kaszkę ważyła.." nie wiem skąd się u nich kurka wzieła hehe
Ale a propo tej sroczki. Moja mama zawsze jak byłam mała bawiła się ze mną właśnie w tę sroczkę i wiecie co..tam na końcu jest( po wyliczaniu paluszków), że piątemu ( albo ostatniemu) nic nie dała ( a tak dała wszystkim) i mi całe dzieciństwo było przykro, że ta ostatnia nic nie dostała i zawsze chciało mi się płakać, bo było mi jej szkoda :-D
Teraz swojemu dziecku jak się z nim w to bawie to u mnie wszystkie dostają - nawet ta ostatnia ! hehe :-)
 
Wkurzyłam się dziś co niemiara, poprosiłam teściową (mieszka obok Lidla), żeby poszła rano do sklepu bo od dziś w promocji miały być w komplecie obrusy, serwetki i taki na srodek stołu "obrusek". Zielone, czerwone albo białe w złote gwiazdki. Pomyślałam, że na wigilję położę biały obrus na niego ten środek i serwetki. Miała mi kupić ten czerwony komplet i co się okazało, już nie ma bo dostali w poniedziałek i od razu rozłożyli.

Natkaa mój pierwszy depilator był z Roweny ale to było dawno, dawno temu. Potem używałam Brauna, teraz przerzuciłam się na wosk w podgrzewczu. Ten co pokazujesz wygląda dobrze. W ten sysem do peelingu nie wierzę bo i tak regularnie trzeba robić samemu raz w tygodniu bo tak usuwane włoski zawsze wrastają, jeżeli nie od razu to po kilku zabiegach napewno. No i podejrzewam, że system redukcji bólu to też tylko zachęta. Moja siostra ma depilator z Philipsa i też miał być prawie bezbolesny bo jest z tą nasadką co się mrozi. A tu dupa... Nasadki w Rowencie super rzecz, także ogólnie fajny. Ale ... "po skończonej depilacji weź gorącą kąpiel" tego nie radziła bym robić. Lepiej przed depilacją bo wtedy pory się rozszerzają i łatwiej jest usunąć włoski. Po zabiegu najlepiej jest użuwać balsamu opóźniającego odrastanie włosków jednak jego efekty widać po około 4 miesiącach stosowania. Lepiej się nie kąpać ani nie barć prysznica bo skóra jesy podrażniona i zaczerwieniona.
Aha i nie wierz w rekalmy, że nogi będziesz miała gładkie do 4 tygodni. Ja musze się depilować co dwa.


Izabell podaj linka do tej strony z prezentami.

Lecę młoda wstała to obiadek trzeba robić a dla mamusi kisielek, jakoś mam na niego ochotę o d tygodnia codziennie zjadam kubek ale nie chce mi się gotować do wsypuję 2 łyżeczki + cukier, rozrabiam trochę z zimną wodą a potem zalewam gorącą.
 
Ostatnia edycja:
Qassandra wspólczuje choróbska,mam nadzieje że szybko je zwalczysz. Ty nie pijesz kawy przez całe karmienie?
Badka Boże ja mam to samo z palcami ,najpierw jeden teraz mam na dwóch. Bola ropieją i takie kulki mi sie zrobiły z boku paznokcia podejrzewam że mi wrastaja ale mam to pierwszy raz w życiu i co je podgoje to znów to samo :szok:
 
Badka haha jakie mialaś dobre serduszko :-D też pamiętam kilka podobnych sytuacji z dzieciństwa.
Dlatego np. nie będe okłamywać Piotrusia, że sw Mikołaj istnieje. Powiem mu po prostu, iż Mikołajem są rodzice. A to dlatego ponieważ gdy byłam mała oczywiście myślalam, że to Mikołaj przynosi prezenty grzecznym dzieciom. Zwykle raczej dostawalam to co chciałam ( pewnie rodzice pytali co chcialabym od Mikołaja) Jednak raz była taka sytuacja, że strasznie chcialam taką lalke dzidzię co smieje się i placze- wtedy akurat takie lalki były " na topie". Nie tylko ja taką chciałam np. moja koleżanka też. No i ona dostała takową od Mikołaja a ja nie. Było mi strasznie przykro i nie wiedziałam dlaczego tak się stało.. ? przygladałam się jej później i zastanawiałam czy jest grzeczniejsza ode mnie....
 
reklama
Marta moim zdaniem, gorsze jest nie wierzenie w sw. mikolaja, ja sobie nie wyobrazam, zeby juz ''wprowadzac'' tematy takie powazne, ze to nasza sprawka - te prezenty. Taki Mikolaj bardzo pobudza wyobraznie, ma wiele pozytywnych aspektow, a pozniej ja np. obroce to w zart i jak juz moj syn sie jakos dowie, to zaaranzuje scenke pakowania prezentow przez nas-rodzicow i jak nas na tym zobaczy - to mu powiem...przylapales nas:)i wytlumacze mu ,dlaczego tak robilam..bo go kocham, bo lubie mu sprawiac przyjemnosc itd itd....ciekawa jestem czy ktos ma jeszcze inne zdanie na ten temat...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry