kubusiowa
Fan(ka)
hejka:-)
karolinna - nie zastanawiaj sie długo
, udanej zabawy
kreacja juz przygotowana? fryzjer umówiony? oczywiście wklej fotki!Moze Lenak pozwoli sie wam bawic do rana
:-) my jutro tez imprezka od 14 obiadek, a do przyjechała powoli @ cholera a tak mi dobrze bez niej było
prawie na złośc na imprezke sie zwali
mamaboo - wy to raz cos znajdujecie potem cos gubicie to oznacza wychodzice zawsze na prosto
, masz racje byle znajomi myslą że on taki juz bystry;-)
mokkate, kaska - udanego wyjazdu, mile spedzonego czasu z rodzinkami
iza - supr 7śpi twoja Karolinka
oby tak dalej
, ale ja tez nie moge narzekac bo teraz to go męcza te dziąsełka:-( oby jak najszybciej juz sie przebiły bo widze że go one naprawde cholernie swędzą
oliwka - ciepłego mleka sie napij pomaga na bezsenność
a cioasto juz wyrobione na pizze
, tylko czy mi sie uda
Kuba teraz spi, Jarek maluje kuchnie, a ja troche musze ogarnąc mieszkanko zeby nie zrobił sie totalny rozgardiasz, po obiadku jedziemy na spacerek, potem na 16:30 lece do kosmetyczki a Kubus na odwiedzinki do moich rodziców czyli dziadków i cioci Bożenki (bedzie juz po wykładach to Kuba bedzie szczęśliwy że ja zobaczy
on ja porostu uwielbia
)
:-)
karolinna - nie zastanawiaj sie długo
, udanej zabawy
kreacja juz przygotowana? fryzjer umówiony? oczywiście wklej fotki!Moze Lenak pozwoli sie wam bawic do rana
:-) my jutro tez imprezka od 14 obiadek, a do przyjechała powoli @ cholera a tak mi dobrze bez niej było
prawie na złośc na imprezke sie zwali
mamaboo - wy to raz cos znajdujecie potem cos gubicie to oznacza wychodzice zawsze na prosto
, masz racje byle znajomi myslą że on taki juz bystry;-) mokkate, kaska - udanego wyjazdu, mile spedzonego czasu z rodzinkami
iza - supr 7śpi twoja Karolinka
oby tak dalej
, ale ja tez nie moge narzekac bo teraz to go męcza te dziąsełka:-( oby jak najszybciej juz sie przebiły bo widze że go one naprawde cholernie swędząoliwka - ciepłego mleka sie napij pomaga na bezsenność
a cioasto juz wyrobione na pizze
, tylko czy mi sie uda
Kuba teraz spi, Jarek maluje kuchnie, a ja troche musze ogarnąc mieszkanko zeby nie zrobił sie totalny rozgardiasz, po obiadku jedziemy na spacerek, potem na 16:30 lece do kosmetyczki a Kubus na odwiedzinki do moich rodziców czyli dziadków i cioci Bożenki (bedzie juz po wykładach to Kuba bedzie szczęśliwy że ja zobaczy
on ja porostu uwielbia
):-)
aż mi głupio. Malować NIE, nosić NIE, skakać po drabinie NIE ... Zrywam dziś tapetę i myję kaloryfer i rurki przed malowaniem to chyba można. Oszaleję, z tej bezużyteczności, robota czeka, mąż nie ma czasu, bo długo siedzi w robocie, a mi nic nie wolno. Qrcze myślałam, że jestem w ciąży, a nie umierająca
