Cześć Dziewczyny!
Sukces!!! Udało mi się nałapać siuśków do woreczka. Te woreczki mają strasznie mocny klej - trudno to było potem oderwać (ale i tak częśc siuśków się nie złapała do woreczka). Zaniosłam je i zrobili Ani morfologię.
Ania była bardzo dzielna. Byłam z niej dumna. Raz tylko jękła.
Jak pisałm był dzisiaj u nas mój kuzyn. Pokazałam mu wyniki z moczu i tą morfologię, ale nie stwuerdził nic niepokojącego. Nie był tylko pewien czy podane są normy dla maluszków czy dla dorosłych. Mam jeszcze zadzwonić do jego żony - pediatry.
Chyba więc się przestanę na razie przejmować. Może jej to faktycznie przejdzie, a ulewa ostatnio więcej, bo też jest bardziej ruchliwa (ciągle się obraca z pleców na brzuszek i odwrotnie).
Ania od tego kuzyna dostała zabawkę Grający-Uczący z Fisher Price. Bardzo fajna i podobała się Anusi. A od jego rodziców dostała taki komplet z szklany - miseczka, kubek i talerzyk z dzicięcym motywem. A i od niego jeszcze kubek - niekapek.