Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Poniedziałek... wrrr!!! O 3 zachciało się L. marudzić, a po wyjściu M. do pracy, czyli o 5.30 było po śnie... Walczyłam z nią do 7.40. Ona zasnęła, ja już wstałam...
Vii ja należę do pierwszego US i wnioski składam na dr Piniężnego, to jest na tej głównej sali, jak wejdziesz na nią to drugie okienko od prawej strony. Na bank jakieś inne ikienko też obsługuje te wnioski, ale ja mam szczęscie zawsze w tym to załatwiać
chyba faktycznie będę musiała spróbować spacerówki może Hania będzie wtedy więcej widzieć i nie będzie urządzać scen.
U nas nocka kiepska, małą ciągle się budziła a o 4 trzeba było dać butlę.
Tak sobie pomyślałam żeby zagęścić jej na noc mleczko kaszką tylko ile mam dać tej kaszki na 180 ml daje 6 miarek mleczka to kaszki ile?a może zamiast jednej miarki mleczka dać jedna kaszki? Jak radzicie?
jakos brzydko sie zaczyna ten tydzien :/ a wczoraj taki ladny dzien. najpierw bylismy na spacerze z M przez 2,5 h a po poludniu pojechalismy do przylepu. M byl na paintballu z kolegami a my spacerowalysmy przez kolejne 3 h. to chyba bylo ciut za duzo wrazen dla mojego bejbiatka bo wieczorem przed spaniem rozkrzyczala sie na 15 min ale tatus uspokoil a mama potem uspila i nocka ogolnie w porzadeczku
kurcze widze ze dzieciaki szybko dosc do tych spacerowek sie garna. a myslalam ze chociaz czesc zimy w gondoli przejezdzimy w ogole w sob na zakupach w tesco jak poszlam na dzieciecy i zobaczylam kombinezony i kurtki to sobie uswiadomilam ze juz niedlugo zima buuu
Filo w żłobie, a ja zamiast czytać te interesujące ustawy:/ wolę tutaj być
Wera jak chcesz zagęścić mleko to kleikiem lepiej, ryżowy jest delikatniejszy, ponoć też łagodniejszy dla brzuszka niż kukurydziany, bo ten ostatni może zapychać. A jak nie to daj kaszkę do picia i tyle Mi jak czasami zostają takie resztki kaszki, ze nawet pół porcji z tego nie zostaje to dosypuję właśnie do mleka, nie wiem ile tego jest łyżka, może dwie na 210 ml i reszta mleko wg przepisu.
hej Babolce)
i znów się opuściłam w pisaniu ;p ehh ja niedobra ;p
ale czytam czytam ))
spóźnione buziaki dla wszystkich dzieciaczków z okazji mięsięcznic :*** Katoryba jak tak czytam te Twoje posty to ciarki mam, też kiedyś trafiłam do podobnej roboty tyle, że tam nie klienci a jedna współpracownica utrudniała mi życie, wytrzymałam niecałe pół roku, nie mam silnej psychiki i skończyło się kilkumiesięcznymi bólami brzucha, ale w końcu szczęśliwie udało mi się zmienić pracę więc trzymam mocno kciuki żeby było jak najlepiej dla Ciebie
co do spacerówek to my już od trzech tygodni pożegnałyśmy się z gondolą
już mi moja mała przesypiała noce tak od 20 do 5-5:30 rano a teraz przez te upały znów się budzi druga trzecia i nie chce jej się odprzestawić i znów cycki zaczęły więcej produkować i trza zacząć wszystko na nowo ))
Kurka wodna polskie znaki mi nie dzialaja :/
emri - wykadzine kupilismy w Dana na Francuskiej w Polmozbycie. Bylo taniej niz w Casto. 22,41/mb czy jakos tak. Walek ma szerokosc 4m ale ucial mi na taka szerokosc i dlugosc jaka chcialam. 176zl wyszlo calosc. Aha i obszycie do tego wzielismy.
vii - z tym biciem o swoje to oczywiscie masz racje - tez to robie jak jest taka potrzeba. Ale wiem tez juz teraz, ze czesto te osoby na ktorych skupia sie caly dym sa niczemu niewinne.
kordek - wspopracownica tez mi zatruwa zycie... + klienci = koktajl molotowa :/
Oby Zuza wrocila na swoje tory
A my wciagamy pyszna pizze wlasnej roboty mniam, mniam i zaraz piwko pojdzie w ruch i film obejrzymy w koncu.
Dziewczyny te co juz nie karmia cycem a karmily: jak to bylo z tym odstawianiem? Bo mi teraz dopiero cos tak w cycach twardnieje i boli i kapie ciut :/ a przeciez juz ze 3 tyg nie karmie...
Katoryba ja robilam babcinym sposobem tetra spirytus oklad bo jakims tygodniu nic nie bylo ale na poczatku musialam masowac zeby wlasnie zapalenia nie bylo
ja nie wiem co się dzieje, ale L. wariuje. Dwa dni temu obudziła się o 4, potem od 5:40 szalała, wczoraj pierwsza pobudka o 3, i od 5:30 dzień, a minionej nocy najpierw o 2 potem o 5:50... Podarowała by sobie te pierwsze wybryki :/