no ja też czytam, zwykle przez komórkę jak karmię d.
no więc potem nie pamiętam co miałam komu napisać.
trochę sił mi brakuje. nie wiem jak matki czasem same wychowują dzieci! podziwiam!!! A. jeszcze dziś nie wrócił. wyszedł o 7...
a dziecko chyba ząbkuje, bo gile ma po pas, ślini się jak nigdy jeszcze, maruda, że wytrzymać momentami nie można, sama nie wie czego chce i co najgorsze nocki fa-tal-ne

( jestem nieżywa

( z jednej strony bardzo mi jej żal, ale są momenty, że nie powiem co sobie myślę.
no to się wyżaliłam. dobrze, że Wam mogę, bo męża nie widuję więc nawet poskarżyć się nie mogę.
tak tak, zawsze po deszczu wychodzi słońce. powtarzam to sobie ciągle.
z innej beczki - laski gdzie kupujecie buty dla maluchów?
szczęśliwa -dziękuję za miłe słowa

fajnie było Was spotkać

synek Twój już taki dorosły szok!!! pamiętałam go za niemowlaczka a teraz łobuziak w czapeczce z daszkiem

oni by się z domi dogadali, dwa szoguniątka

) czekam na pw z linkiem

))))
resztę pozdrawiam, całuję i bardzo bardzo się cieszę, że z większością zobaczę się lada dzień :*:*