Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ojjj jak dobrze wiedziec, ze nie tylko ja mam takiego stresa z zostawieniem corci na czas pobytu w szpitalu
Moja do tej pory spala gdzies beze mnie moze ze 3-4 noce. Nie to, ze nie zostawialbym jej chetnie na noc u babci, tylko nie mamy takiej mozliwosci. Mysle, ze gdybysmy mogli, to od czasu do czasu szlaby na noc do babci, zeby sie troszke usamodzielnic i zeby nie okazalo sie za pare lat, ze jako jedyna na wycieczce ryczy, bo mamusi nie ma
maagasiaa nie chce cie straszyć ale lepiej zapytaj lekarza bo gdzieś słyszałam ze może to świadczyć o zatruciu ciążowym. Może to nic poważnego ale lepiej dmuchać na zimne
maagsiaa a masz jak zmierzyć sobie ciśnienie? Bo jeśli jest ciśnienie w porządku, to widać taka Twoja uroda. Ja też strasznie puchłam w tamtej ciąży, teraz puchnę też ale troszkę mniej.
Jak byś miała puchnięcie + wysokie ciśnienie, to się robi jakieś dodatkowe badania, czy nie ma zatrucia. Najbardziej nogi czuły ulgę jak na noc podkładałam coś pod nie. Podobno trzeba dużo pić wody i starać się mniej solić, ale soli całkowicie nie wykluczysz i tak.
Ciśnienie w normie, nigdy nie miałam problemów z ciśnieniem. Wsadziłam nogi do chłodnej wody i jest o niebo lepiej! Teraz wezmę moją magiczną maść- lioven i posmaruję nogi, może akurat opuchlizna zejdzie Czyli jednak jest ok? Dzięki rojku, bo strasznie się martwiłam!
witam
ja już po imprezce...... mały był grzeczny i nawet mamusia troszkę potańczyła z tatusiem
ogólnie dobrze się czułam, tylko ten dojazd w granicach 1,5-2 h w jedną stronę mnie wykańczał..........a nie chciałam spać w hotelu, chociaż mogłam............ co swoje łóżko to swoje......
dzisiaj leżymy i odpoczywamy............... taki mam katar że się nieraz duszę i czuję jak jeden wielki glut
muszę jeszcze w między czasei dom ogarnąć bo ubrania porozrzucane..........żeby nie było że to moje..męża
hej! a ja wczoraj miałam mega skurcz ... około 23 i dzisiaj o 8,30 ... nasze ciała powoli szykują się do porodu...
Czeka mnie zmywanie sterty naczyń i prasowanie ciuszków... do 12 muszę to ogarnąć bo P wyjątkowo kończy dzisiaj wcześniej.
A co do zatrucia to moja kuzynka urodziła przez nie 2 wcześniaków - jednego w 28 a drugiego w 25 tygodniu ciąży... chłopaki jak malowane, tylko Szymek do 3 roku życia nie jadł nic samodzielnie, ale teraz po terapii w klinice w Austrii nawet sam woła aha obydwa porody w UK ... nie wiem jaki miałoby to przebieg w PL
Lefkowa nie jesteś sama z tym prasowaniem i ja się muszę za to zabrać a lenia mam niesamowitego ja jako takich skurczów nie mam tylko brzuch mi twardnieje jak większości z was ;-)