kasia.j
Rodzinka w komplecie :)
czesc dziewczyny,
Ja dolecialam szczesliwie bez przygod do krakowa, Macius nie plakal, podobalo mu sie w samolocie
wieczorem wyskoczylismy do kina, dziadkowie zaopiekowali sie maluchami, wczoraj rodzinna imprezka, strasznie mi tego brakuje tam w UK; a dzis jedziemy na pare dni w gory, mam nadzieje ze sie nie zabije na nartach, moj maz chce zebym sie koniecznie nauczyla jezdzic 
kama - maluszek sliczny
taki malutki i chudziutki
bo moj Maciek to takie sloniatko
sylwia - ja mialam jedna lekcje z mezem i skonczyla sie identycznie, rozryczalam sie i powiedzialam ze nigdy nie bede jezdzic, na szczecie potem bralam lekcje u instruktora i dzis idzie mi calkiem niezle za kierownica (poza ostatnio mala wpadka ;-))
niunka - dzieki i Wam tez zycze udanej wizyty w PL, Was czeka duzo wiecej imprezowania :-):-):-):-)
zmykamy :-)
Ja dolecialam szczesliwie bez przygod do krakowa, Macius nie plakal, podobalo mu sie w samolocie
wieczorem wyskoczylismy do kina, dziadkowie zaopiekowali sie maluchami, wczoraj rodzinna imprezka, strasznie mi tego brakuje tam w UK; a dzis jedziemy na pare dni w gory, mam nadzieje ze sie nie zabije na nartach, moj maz chce zebym sie koniecznie nauczyla jezdzic 
kama - maluszek sliczny
taki malutki i chudziutki
bo moj Maciek to takie sloniatko sylwia - ja mialam jedna lekcje z mezem i skonczyla sie identycznie, rozryczalam sie i powiedzialam ze nigdy nie bede jezdzic, na szczecie potem bralam lekcje u instruktora i dzis idzie mi calkiem niezle za kierownica (poza ostatnio mala wpadka ;-))
niunka - dzieki i Wam tez zycze udanej wizyty w PL, Was czeka duzo wiecej imprezowania :-):-):-):-)
zmykamy :-)
