reklama

Mamy z Bradford

Moje pojecie na temat czopa jest jeszcze mniejsze niz Ingrid bo u mnie nie wypadl (no chyba ze przy porodzie ale nawet nie wiem kiedy). U mnie nie bylo wogole zadnych objawow, ani skorczy ani nic. Dopiero trzy dni po terminie zaczely mi powoli odchodzic wody plodowe.
 
reklama
ingrid - ja tez tesknilam podczas ciazy za spaniem na brzuszku, juz mialam dosc lezenia na bokach
a co do czopu to tez nie mam pojecia, ja za kazdym razem z objawow porodowych miala tylko skurcze, przy Macku to nawet musieli mi przebic worek plodowy

I juz po weekendzie, dziewczyny nie macie czasem wrazenia, ze ten czas za szybko teraz leci??
 
Wydmuszki, no prosze:)) Ja jeszcze sie nie bawie w takie rzeczy bo Marcel za maly a Swiat tez nie musze urzadzac bo idziemy do mojej mamuski, ktora zrobi to najlepiej. Ja ewentualnie przygotuje jakas salatke i reszta z glowy:))))

Bylam dzisiaj w tym nowym polskim sklepie na Manningham Lane. Powioem wam calkiem calkiem:) Szkoda tylko ze nie ma tam zupek i deserkow w sloiku, ale moze sie jeszcze rozszerza, a tak pozaty to calkiem niezly wybor. Aha no i gazaetek tez pare tam jest:))) Np Angora ktora ja lubie bo jest tam duzo ciekawych artykulow, oczywiscie oprocz tych o polityce:))
 
No to sie tam przejade :-) W planach mamy jutro wielkie swiateczne zakupy, mam nadzieje, ze to zniesiemy dzielnie. Wlasnie siedze tu i obmyslam wielkanoce menu.
Pojechalismy dzis odebrac Bartka z pracy, jak zwykle musielismy na niego czekac. I podczas tego czekania obmyslilismy wspolnie z dzieciaczkami torture dla tatusia. Tyle ile musielimy czekac na niego, tyle mial siedziec nad talerzem z pachnacymi, pysznymi, slodziutkimi nalesniczkami z serem. I nie wolno mu bylo ich jesc. Okrutna jestem :-):-):-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry