roksanna1
bleblebleble
Cześć
A dziękuję za troskę Mati już lepiej. Ale przyznam że to było chyba najgorsze ze szczepień. Dwa dni mówiła że ją boli głowa i była ciepła. Teraz już jest dobrze rączka przestała boleć.
Natomiast Mati ma mamę pierdołę. Poszłam wczoraj na rolki i takiego orła wywinęłam, że mnie dupa do dziś boli. Dobrze że duża to było miękko. Ale pozdzierałam się jeszcze trochę na rączkach i łokciu. Poważnie się zastanawiam nad ochraniaczami

.
A dziś byłyśmy na wycieczce w Bolton Abby i było super. Pogoda dopisała, no oprócz pożegnalnego deszczu ale... Zrobiliśmy tam też grilla.
Graziul Nie tylko Ty zaniedbałaś bb bo my wszystkie ostatnio zaniedbujemy :-
-(
Ale Ci dobrze, masz kogoś z rodzinki.
Jstysiak to ja też koniecznie muszę się tam wybrać do parku, skoro tak zachwalasz. Tylko adres poproszę, ewentualnie jakieś namiary w postaci nazwy.
Monia spokojnej przeprowadzki Ci życzę i miłego urządzania, najmilszej rzeczy z całęj przeprowadzki.
A dziękuję za troskę Mati już lepiej. Ale przyznam że to było chyba najgorsze ze szczepień. Dwa dni mówiła że ją boli głowa i była ciepła. Teraz już jest dobrze rączka przestała boleć.
Natomiast Mati ma mamę pierdołę. Poszłam wczoraj na rolki i takiego orła wywinęłam, że mnie dupa do dziś boli. Dobrze że duża to było miękko. Ale pozdzierałam się jeszcze trochę na rączkach i łokciu. Poważnie się zastanawiam nad ochraniaczami


. A dziś byłyśmy na wycieczce w Bolton Abby i było super. Pogoda dopisała, no oprócz pożegnalnego deszczu ale... Zrobiliśmy tam też grilla.
Graziul Nie tylko Ty zaniedbałaś bb bo my wszystkie ostatnio zaniedbujemy :-
Ale Ci dobrze, masz kogoś z rodzinki.
Jstysiak to ja też koniecznie muszę się tam wybrać do parku, skoro tak zachwalasz. Tylko adres poproszę, ewentualnie jakieś namiary w postaci nazwy.
Monia spokojnej przeprowadzki Ci życzę i miłego urządzania, najmilszej rzeczy z całęj przeprowadzki.

no ale nic wybaczam mu

slabo slysze i chyba bede musiala wybrac sie do lekarza co by mi moze przeczyscili to ucho bo inaczej zwariuje

No my tez wczoraj ciut zmoklysmy na koniec wyprawy..ale co tamn z cukru nie jestesmy;-)



jestem:-):-)