hejka
jestem i ja po dluzszej nieobecnosci

u nas juz w miare ok,maly ma tylko kaszel lekki,ja sie wzielam za robote wreszcie i jakos ogarniam wszystko


.poza tym to mam do Was kilka pytan


no ale kto pyta nie bladzi,wiec mam nadzieje ze pomozecie
1)znow odnoscnie epiduralu-czy czulyscie skurcze parte,czy poprostu lezalyscie jak ja ,czyli jak kloda bez zadnego czucia

2)czy bralyscie do szpitala butelke dla dzidziusia??no bo nie zawsze jest pokarm i wtedy co.o bo ja z mlodym nie bralam ,ale nawet nie pomyslalam o tym,a teraz jakos mi tak samo na mysl przyszlo.
i koniec narazie:-)jejku,jeszcze musze miesko na swieta kupic ale jak sobie pomysle ile tam bedzie ludzi to az odechciewa mi sie jechac,wiec chyba moj A zajedzie po pracy w wigilie,bo ja siebie nie widze w kolejce.a naszlo mnie na szaszlyki i musze je miec


graziul-ciesze sie ze sie nie obrazilas:-)firanka jeszcze nie doszla


dopiero w piatek ja wyslali!!no ja jeszcze tez kupie smoka i nowego do butelki,bo bulte mam nieuzywane po pawciu chyba ze 6


no my tez sami jestesmy w swieta,i liczac rybki i malą bedzie nas 12

sylwia-zazdroszcze Ci ze masz tu rodziców



monia-zdrowka dla malej,a co do lekarzy to ja sie nie wypowaidam.bo jak wyladowalam w ciazy w szpitalu z goraczka to nawet nie umiały mi kroplówki podlaczyc,chyba ze 4 razy probowaly mi zalozyc wenflon,i taka wielka igla mi w dloni jezdzila ze myslalam ze umre z bolu:-

-(dopiero jak zrobilam awanture to zawolaly lekarza;-)
alex-gratulacje synka
agaam-no niektore dzieci tak maja ze nie potrzebuja juz snu w dzien,wystarczy ze poleza i odpoczna:-)dobrze ze moj jeszcze spi:-)
dobra ide konczys sprzatanie,poki mlody zajal sie bajka


codziennie oglada autka

teraz poszedl po szczatke do kuchni bo smiecia znalazł na podlodze i zamiata

a wczoraj podszedl do szafki w kuchni i oznajmił mi "mama brudna"
