niunka19-82
Szczesliwa mamuska!
Hej
Kasiu .j dzieki za pocieszenie, ale co do cwiczen to nie wiem kiedy zaczne cwiczyc , bo jak ostatnio probowalam robic brzuszki to zaczelam krwawic.
Yowka dzieki za podpowiedz. Poszukam napewno , tylko nie wiem jak sie tai pas nazywa.
Superowo ze wkoncu doczekasz sie dzidzi
:-), ciekawe co bedziesz miala dziewczynkie czy chlopca. Pewnie ci obojetnie , co ? Wazne ze bedzie i ze zdrowe;-):-). Dopiero , a moze az 9 tydzien.Zobaczysz jak to zleci , nim sie obejrzysz a juz ci bedzie plakalo malenstwo po nocach.
Uwazaj tylko na siebie , oby wsio bylo ok, do samego konca. wierze ze bedzie.
My z Szymkiem idziemy dzis do Health visitors, ciekawe ile synek przybral , no i ma juz 2 miesiace ,wiec powinien miec szczepienie, tylko ze my nie otrzymalismy zadego listu o tym gdzie i jak , wiec idziemy sami. A co tam , trzeba chyba wszystkiego pilnowac samemu. dziwi mnie bo vizytorka powiedziala ze dostaniemy list na kiedy ma byc szczepienie.
papa ide robic dzis na obiadek kasze gryczana i do tego gularz, miammmmmmmm pychotka.:-)
Kasiu .j dzieki za pocieszenie, ale co do cwiczen to nie wiem kiedy zaczne cwiczyc , bo jak ostatnio probowalam robic brzuszki to zaczelam krwawic.
Yowka dzieki za podpowiedz. Poszukam napewno , tylko nie wiem jak sie tai pas nazywa.
Superowo ze wkoncu doczekasz sie dzidzi
:-), ciekawe co bedziesz miala dziewczynkie czy chlopca. Pewnie ci obojetnie , co ? Wazne ze bedzie i ze zdrowe;-):-). Dopiero , a moze az 9 tydzien.Zobaczysz jak to zleci , nim sie obejrzysz a juz ci bedzie plakalo malenstwo po nocach. Uwazaj tylko na siebie , oby wsio bylo ok, do samego konca. wierze ze bedzie.
My z Szymkiem idziemy dzis do Health visitors, ciekawe ile synek przybral , no i ma juz 2 miesiace ,wiec powinien miec szczepienie, tylko ze my nie otrzymalismy zadego listu o tym gdzie i jak , wiec idziemy sami. A co tam , trzeba chyba wszystkiego pilnowac samemu. dziwi mnie bo vizytorka powiedziala ze dostaniemy list na kiedy ma byc szczepienie.
papa ide robic dzis na obiadek kasze gryczana i do tego gularz, miammmmmmmm pychotka.:-)
wiec kobity nie ma co sie stresowac tym wyjazdem do londynu to naprawde trwa chwile tylko nie wiem po co ciagnac ze soba te biedne dzieci. 

.
.