camomile
mama wesołego diabła
Aga dzięki musze sprobowac:-)Dałas mi nadzieje kobieto:-)
Ms marple no staje juz od prawie 2 tygodni i przez to mam przerąbane bo nie moge go na chwilę z oka spuścić a każda próba położenia go do łożeczka skutkuje tym ,że nawet przy skrajnym wyczerpaniu musi jeszcze się powspinać. Ostatnio nawet jak kładę go obok siebie to wspina się po ścianie. Tak jakby musiał osiągnąć wyznaczony sobie cel bo inaczej nie ma spania
Ms marple no staje juz od prawie 2 tygodni i przez to mam przerąbane bo nie moge go na chwilę z oka spuścić a każda próba położenia go do łożeczka skutkuje tym ,że nawet przy skrajnym wyczerpaniu musi jeszcze się powspinać. Ostatnio nawet jak kładę go obok siebie to wspina się po ścianie. Tak jakby musiał osiągnąć wyznaczony sobie cel bo inaczej nie ma spania

Czasami na niego krzyknę ale nie wiem czy to tego się boi???? Normalnie jak już zupełnie nie ma sily albo go na siłę przytrzymam, żeby nie wstawał , zasypia ale chodzi mi o sam fakt, że widzę że jest śpiący, kładę go do łóżeczka a on kwili, po czym wstaje śmieje się trze oczy a za chwilę znowu miauczy. Ehhh. I tak kilka razy dziennie
z każdym miesiącem co raz większe cwaniaczki z tych bąbli się robią może wypóbuj twardszej ręki
zaraz pewnie znow stocze boj o spanie. takze uciekam i dziękuję za podpowiedzi. Na pewno wypróbuję wszystkiego;-)
mnie wykańczały nieprzespane noce z rana już wstawałam wkurzona z niewyspania, bez kija nie podchodź