aha dopiero teraz zajarzyla ze Ty
drozdusia tez w ciazy
oh dziewczyny ale wam zazdroszcze, ja jak mysle o powrocie do pracy to najchetniej bym zaszla jaknajszybciej w ciaze i poszla na chorobowe i byla z moja malenka, nie wiem jak ja przezyje to rozsatanie.... a pozatym to takie mile nosic jeszcze jedno serduszko pod swoim sercem, jak sobie przypominam ohh bylo ciezko ale naprawde to wspamialy czas
Sylcia to Twoja mala pije naprawde duzo mleka. MOJA WOGOLEEE!!!!!! nawet w nocy obudzi sie o 5 rabie jej mleko a ona nie wypija nie chce nawet smoka do buzi chyb czuje nosem ze to mleko, bo smoczka normalnie ssie ale butelki nie chce za cholere... i potem sie obudzi rano po calej nocy nie jedzenia nic robie jej mleko a ona nadal gardzi musze jej robic kaszke bo inaczej to by mi z glodu padla, na obiad je obiadek, po polodniu daje jej deserek i na noc kaszka a potem sie zalatwic nie moze jak tyle sie naje gestego ...
Madziakowalik 30 dni albo 44 hehe u mnie to sie troche przedluzylo malej sie nie spieszylo przyjsc na swiat ale jak mnie ruszylo po tygodniu oczekiwania to dobrze ze do szpitala pojechalam wczesniej bo inaczej bym w domu urodzila albo w drodze do szpitala hehe juz i tak bylo za pozno na znieczulenia rodzilam na zywca, tylko ten gaz badziewie dostalam hehe i to niby mialo pomoc, a tam taki gaz jakbys normalne powietrze wdychalam ,co jak co mi nic nie pomagal

Trzymam kciuki za Ciebie zeby szybko i latwo poszlo
