reklama

Mamy z Limerick

reklama
aha dopiero teraz zajarzyla ze Ty drozdusia tez w ciazy
oh dziewczyny ale wam zazdroszcze, ja jak mysle o powrocie do pracy to najchetniej bym zaszla jaknajszybciej w ciaze i poszla na chorobowe i byla z moja malenka, nie wiem jak ja przezyje to rozsatanie.... a pozatym to takie mile nosic jeszcze jedno serduszko pod swoim sercem, jak sobie przypominam ohh bylo ciezko ale naprawde to wspamialy czas:)

Sylcia to Twoja mala pije naprawde duzo mleka. MOJA WOGOLEEE!!!!!! nawet w nocy obudzi sie o 5 rabie jej mleko a ona nie wypija nie chce nawet smoka do buzi chyb czuje nosem ze to mleko, bo smoczka normalnie ssie ale butelki nie chce za cholere... i potem sie obudzi rano po calej nocy nie jedzenia nic robie jej mleko a ona nadal gardzi musze jej robic kaszke bo inaczej to by mi z glodu padla, na obiad je obiadek, po polodniu daje jej deserek i na noc kaszka a potem sie zalatwic nie moze jak tyle sie naje gestego ...

Madziakowalik 30 dni albo 44 hehe u mnie to sie troche przedluzylo malej sie nie spieszylo przyjsc na swiat ale jak mnie ruszylo po tygodniu oczekiwania to dobrze ze do szpitala pojechalam wczesniej bo inaczej bym w domu urodzila albo w drodze do szpitala hehe juz i tak bylo za pozno na znieczulenia rodzilam na zywca, tylko ten gaz badziewie dostalam hehe i to niby mialo pomoc, a tam taki gaz jakbys normalne powietrze wdychalam ,co jak co mi nic nie pomagal:) Trzymam kciuki za Ciebie zeby szybko i latwo poszlo:)
 
Dobra, Laseczki, szybkie sprawozdanie i zmykam spać - otóż Młoda cyca dostała ostatni raz około 15.00 i od tej pory nic a nic - zjadła tylko kaszkę na noc (ale nie wiem ile, bo zrobiłam na oko, ale jednak teochę tego było) i melka już nie chciała, ale pewnie w nocy się zbudzi i zasnęła na moich rękach, niestety, przytulona ze smokiem w buzi :szok:!

Słodkich snów Wam życzę, paaaaaaaaa :sorry:
 
Madziakowalik 30 dni albo 44 hehe u mnie to sie troche przedluzylo malej sie nie spieszylo przyjsc na swiat ale jak mnie ruszylo po tygodniu oczekiwania to dobrze ze do szpitala pojechalam wczesniej bo inaczej bym w domu urodzila albo w drodze do szpitala hehe juz i tak bylo za pozno na znieczulenia rodzilam na zywca, tylko ten gaz badziewie dostalam hehe i to niby mialo pomoc, a tam taki gaz jakbys normalne powietrze wdychalam ,co jak co mi nic nie pomagal:) Trzymam kciuki za Ciebie zeby szybko i latwo poszlo:)[/QUOTE]

Gosiula mam nadzieje , ze szybko i latwo . ja raczej tez bez znieczulenia bede rodzic .
 
Ja rodzilam bez znieczulen Mialam jedynie ten ich gaz do wdychania i twjerdze ze moj porod byl dpbry i dosyc lekki :))

krycha widac ze dajesz rade kochana oby tak dalej :))
gosia no to Twoja mala na serio malo pije A jakbys jej zageszczala mleko kaszka albo pksmarowala smoczek z butli czyms slodkim ? Moze by podzialalo :))
 
Madziakowalik zycze Ci tege zebys nie przenosila no ale to nie od Ciebie zalezy tylko od tego malego lokatora w brzuszku heheh a jesli chodzi o znieczulenie to jak mozesz i zdarzysz to wez hehehe :) ja jak mialam 4 cm to jeszcze tanczylam i skakalam na pilce pytali mi sie czy chce znieczulenie to sie smialam, a po 30 minutach jak mnie na wozku wiezli na porodowke to sie dopiero zaczelam domagac znieczulenia ale juz bylo za pozno ehh ale jakos wytrzymalam, ale tylo dzieki temu ze tak szybciutko wszystko poszlo i cale te bole do 7 cm to poprostu przetrwalam bez porblemu a potem to juz kilka minut i juz mialam bole parte:) Trzymam kciuki za WAS!!!!

Krycha no widzisz czyli nie jest az tak zle jak narazie, ale zawsze mala moze wkoncu zatesknic za cycusiem, dlatego musisz byc stanowcza ohhh napewno nie jest latwo.....
 
Sylcia no mowie ci nic nie pije,a zageszczone pije tak samo jak normalne czyli wcale, a ze smoczkiem jeszcze nie probowalam moze sprobuje zobaczymy, ale jak cos to jutro ide do tego pediatry w Polmedzie to sie go wszystkiego wypytam ehh a pytan mam kielkadziesiat :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry