Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
. Jestem na etapie wspolczucia mamusiom maluszkow, ktore sa budzone na papu, jak mowisz:-)

.
na lotnisku musialam mala posadzic na ziemi na swojej kurtce i sama go zlozyc, choc z poblizu stalo 3 facetow..nawet sie nie zainteresowali
. pomyslalam sobie, mam was w d... i pokazalam ze mloda mama poradzic sobie umie!
. jula dobrze zniosla lot, w drodze powrotnej spala, a tak to bawila sie..panie sasiadki zabawialy wiec ja moglam troche odetchnac bo stres niesamowity..zeby niczego nie zapomniec, nie spoznic sie, przejsc kontrole za kontrola....dziecko nakarmic, przewinac.. i to wszystko od 4 rano..

, choc widze ze i tu nierozpieszcza..ale jedna wazna rzecz: teraz jak w polsce bylam zauwazylam jak mamy z wozkami maja utrudnione zycie. SCHODY!
sa wszedzie..po prostu koszmar. co to za idiotyzm zeby do sklepu dzieciecego albo do pediatrry byly schody!!
w anglii rzadko mialam taki problem a w polsce z wozkiem nigdy tak duzo nie biegalam jak teraz..wkurzylo mnie to maksymalnie..
nie wspomne juz o komunikacji miejskiej i polskich blokach, wraz z kolezanka dzwigalysmy wozek z jula na 4 pietro...
. Podobno juz teraz naprawde ma byc lepiej;-)
a niby mówią-piszą,że "przyjazna atmosfera dla matek z dziećmi"
, a my zostajemy, cala ta podroz przez to kosztuje nas cztery razy wiecej niz gdybym sama z mala jechala, bo jeszcze parking na lotnisku na trzy dni itd itp , no ale w koncu to pierwsza podroz naszego skarba
:-(



wypoczywa to sie w Anglii
.