dobra dziewczyny!
my juz zdrowe i chetne na spotkanko!:-)
za oknem dzis nawet calekiem ladnie (przynajmniej teraz..bo rano lepiej nie wspominac), takze mysle ze ten tydzien obowiazkowo..zerkam na prognoze: jutro jest ok!wiec??:-)
chcialam tez o jednej rzeczy napisac. wlasnie wrocilam z party

w bibliotece..organizuja tzw
tots time - czyli gry i zabawy dla dzieci do 5 roku zycia. jesli zadna z Was nie byla to szczerze polecam!!jak patrzylam na moja Jule zasluchana w pania ktora czytala ksiazeczke, a pozniej jej usmiech podczas spiewania piosenek az mi bylo milo na serduchu:-).
przyszlo nawet sporo dzieci wiec nasza pociecha ma szanse poznac inne maluchy (chociazby wizualnie;-)), poza tym oswaja sie z angielskim..
jesli chcecie moge Wam napisac gdzie i kiedy w Waszej okolicy sa takie zajecia. dla Was to tez bedzie mala odskocznia od siedzenia w domu, a noz kogos fajnego poznacie..;-)moj ang narazie nie nadaje sie do przyjazni z anglojezycznymi osobami...no chyba ze bylaby to bardzo wyrozumiala osoba

.
ale tak czy inaczej, takie miejsca wplywaja doskonale na rozwoj dzieciaszkow. a do tego mozecie wypozyczyc ksiazki i zabawki dla maluchow (ja dzis dostalam dwie ksiazeczki w prezencie:-)).
moja Jula po tej "imprezie" zasnela w domu od razu..i spala 3 godziny co jej sie juz od dawna nie zdarzylo..
pozdrawiam!!