reklama

Marcowe mamy 2020

reklama
Czyli pracujesz normalnie? Malutki, ale jeśli się zrobił to równie dobrze może się powiększyć, wiec chyba powinnaś leżeć ma zwolnieniu do następnego usg. Zreszta malutki tzn ile? Ja mam 1,6x1,6. Leze plackiem, nie chce ryzykować, bo raz już poroniłam przez krwiaka. Idź na wizytę tak jak piszesz i mam nadzieje, ze już go nie będzie :)
Mam jeszcze macierzyński wiec nie pracuje. Dostanę zwolnienie akurat jak się macierzyński skończy. Ojej to duzy ten krwiak na zdjęciu. Mój był tylko taka mała plamką nawet zdjęcia nie mam. Ale martwię się by nie urósł.
 
A czemu musieli powtarzać? U mnie od razu krew będą badać wiec test z krwi i taj wszystko wyjaśni. Zresztą strasznie się boje tego badania . Stres będzie niesamowity .
Mały miał za dużą przeziernosc i dostaliśmy skierowanie do poradni genetycznej na powtórkę i na testy pappa. A potem jeszcze na amniopunkcje bo wyniki kiepskie ale tego nie ryzykowalismy
 
A ile ? Można wiedzieć? I jak dalej się to potoczyło?
Ponad 2,5 na powtórce 2,2 chyba ale mówił że właśnie mogło zmalec bo już etap zanikania przeziernosci. A to oznacza zwiększone ryzyko ZD. Potem testy pappa też nie za dobrze chyba ostatnie ryzyko było jakoś 1:750 co przy moich wówczas 26 latach było dużym ryzykiem. Całą ciążę byliśmy pod opieką ginekologa genetyka i wszystkie parametry długości kości itp wychodzily dobrze i ostatecznie młody urodził się zdrowy ale stres był
 
Ponad 2,5 na powtórce 2,2 chyba ale mówił że właśnie mogło zmalec bo już etap zanikania przeziernosci. A to oznacza zwiększone ryzyko ZD. Potem testy pappa też nie za dobrze chyba ostatnie ryzyko było jakoś 1:750 co przy moich wówczas 26 latach było dużym ryzykiem. Całą ciążę byliśmy pod opieką ginekologa genetyka i wszystkie parametry długości kości itp wychodzily dobrze i ostatecznie młody urodził się zdrowy ale stres był
To cała ciążę żyliście w ogromnym stresie. Szok ! Dobrze ze skończyło się to happy endem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry