Smutno mi bardzo jak czytam o Waszych poronieniach, ważne, że sie nie poddałyście i trzymam za Nas wszystkie mocno kciuki. Ja mam wizytę dopiero 18.07 wiec jeszcze trochę. W pierwszej ciąży poszłam na zwolnienie w 8 miesiącu, co bylo szaleństwem, ale czułam się naprawdę dobrze. Teraz przy dwulatce nie wiem jak to bedzie 