reklama

Marcowe mamy 2021

reklama
My po fizjo, obecnie kończymy już przygodę, jedynie mamy wysyłać filmiki co 3 tyg. Skierowani zostaliśmy do osteopaty z tą główką, bo raczej mała ma przykurcz. Jedziemy do Poznania z polecenia i miejmy nadzieję ze to przyniesie efekt. Jeżeli chodzi o rozwój to młoda już dogoniła i jest z jej ciałkiem ok.
tylko się cieszyć z tych naszych szkrabów 😍
byłam sceptyczna do osteopaty ale Sąsiadka mi mówiła że była że swoim małym bo miał przykurcz uwaga nóżki jedna wizyta i ulga😱 no jeszcze poszła na dwie ale już po problemie!
 
Ja małego rzeczy też tak mniej więcej raz w tygodniu piore . Jak ma czyste rzeczy to zakładam po kilka razy, że swoimi też tak robię. Pościeli też w życiu nie prałam raz w tygodniu 🙈 no chyba ze coś się wydarzy 😉

Akurat Pościel piorę co tydzień z racji tego że my się pocimy plus mloda rano że mną lezy i do karmienia
 
Ja małego rzeczy też tak mniej więcej raz w tygodniu piore . Jak ma czyste rzeczy to zakładam po kilka razy, że swoimi też tak robię. Pościeli też w życiu nie prałam raz w tygodniu 🙈 no chyba ze coś się wydarzy 😉
W pościeli się pocimy, zostawiamy fragmenty skóry, młoda pakuje mi się co i rusz z girami jak wcześniej z malutką się kładę (lata na boso, ja zresztą też). No i mi po tygodniu pościel po prostu nie pachnie już. Kiedyś zmieniałam co 2 tygodnie.
A poduszki i koldry piorę minimum 2x do roku, w tyn koniecznie raz najpóźniej do września, żeby wszystko w słońcu wybielić jeszcze, a minimum raz w roku pokrowiec na materac, mimo, że przykryty podkładem z pulem. Nie wydaje mi się, żebym miała fisia 🙈🙈🙈
Nie, żebym była tytanem sprzątania, daleko mi do tego.
Młodej ciuchy zakładam raz, bo się przeokrutnie ślini i jeszcze jej się ulewa.
 
W pościeli się pocimy, zostawiamy fragmenty skóry, młoda pakuje mi się co i rusz z girami jak wcześniej z malutką się kładę (lata na boso, ja zresztą też). No i mi po tygodniu pościel po prostu nie pachnie już. Kiedyś zmieniałam co 2 tygodnie.
A poduszki i koldry piorę minimum 2x do roku, w tyn koniecznie raz najpóźniej do września, żeby wszystko w słońcu wybielić jeszcze, a minimum raz w roku pokrowiec na materac, mimo, że przykryty podkładem z pulem. Nie wydaje mi się, żebym miała fisia 🙈🙈🙈
Nie, żebym była tytanem sprzątania, daleko mi do tego.
Młodej ciuchy zakładam raz, bo się przeokrutnie ślini i jeszcze jej się ulewa.
Wiesz ja też nie czuję się brudasem😅😉😉i też piorę wedle potrzeb, u każdego inaczej 😉 ale mój prawie wogole nie ulewa. I mam też jedno dziecko ale pamiętam jak nas było 7 w domu bo mieszkaliśmy z dziadkami to było tego sporo😅
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry